Skip to main content

Wydawca: Bindrune Records

Z debiutem Obsequiae sprawa wygląda mniej więcej tak: płyta rozbita na czynniki pierwsze nie zachwyca, ale w całości przyznam szczerze, że mi podeszła i sam nawet nie wiem, dlaczego…

Generalnie muzycy definiują swoją twórczość jako Melodic Dark Metal. Według mnie jest to jednak jakaś tam wariancja na temat Black Metalu, fakt faktem dość melodyjnego, ze sporą ilością elementów muzyki folk. Ot, coś jak masz rodzimy Thy Worshiper, z tym, że teksty nie są po polsku, bo panowie pochodzą z USA. Nie da się ukryć, iż zawarta na debiutanckim „Suspended in the Brume of Eos” muzyka jest dość prosta i nacisk w utworach postawiony jest nie na wirtuozerskie popisy, ale na stworzenie jakiegoś tam klimatu. Raczej spokojne melodyjki i dość wycofany wokal to w zasadzie esencja tego, co znajduje się na tej płycie. Pomiędzy takimi utworami przewija się kilka wyłącznie instrumentalnych numerów, w których już całkowicie dominują ludowe instrumenty, co daje dość ciekawy efekt jako całość.

Jeśli chodzi o mnie to nić specjalnego ta płyta sobą nie prezentuje, nie jest wybitna ani przełomowa a i hitu też z niej przypuszczam nie będzie, ale przyjemniej mi się tego słucha. Nie wysila człowiek umysłu i może się oddać błogiemu lenistwu. Co prawda nie zastosowałem, ale wydaje mi się, że to może być dobra płytka do słuchania na kacu hehe.

 

Ocena: 6,5/10

 

Tracklist:

 

  1. Altars of Moss
  2. Sidhe
  3. In the White Fields
  4. Suspended In The Brume of Eos
  5. Wildes Heer
  6. The Wounded Fox
  7. Atonement 1
  8. Estas Redit
  9. Arrows
  10. The Starlit Shore
  11. Boreas
  12. Cabin Lights
Pathologist
1126 tekstów

Newsy

Debiut Old Chapel

OracleOracle22 listopada 2012

Skomentuj