Wydawca: Darker Than Black

Tak to mi właśnie przyszło zrecenzować materiał z dalekiej Kanady, kraju który nie potrzebuje armii i granic. Czy potrzebuje blacku metalu? O tym zaraz się przekonamy.

 

To debiutancki krążek Nordwind i powiem szczerze, całkiem chłopakom wyszedł. Jest to black metal, ale ustalmy od razu co następuje. Nie spodziewajcie się tutaj za dużej ilości siarki, piekła i łańcuchów. Nordwind ustawia na pierwszym miejscu chwalenia nordyckich dni sprzed czasu kiedy to niejaki Olaf II postanowił uszczęśliwić swoich pobratymców wprowadzając chrześcijaństwo. Zaznaczam, że wnioskuję tak z muzyki i pewnych symptomatycznych znaków, a nie z tekstów. Nowym, dobrym zwyczajem promo zostało dostarczone w mp3, rzecz jasna bez liryk – bo po chuj. Muzyka jak wspomniałem to black, istotne że  z zastosowaniem dość prostych środków. To moim zdaniem największa zaleta tej płyty, ale i w pewien sposób wada. Z jednej strony utwory są proste, ale chwytliwe płyną przez narząd słuchu. Z drugiej strony są na tyle długie, że w pewnym momencie zaczyna to nieco nużyć. Kanadajczycy podjęli życiową decyzję o tym, że będą bardziej norwescy niż sami Norwegowie. Przyjęli również– jak wiele zespołów przed nimi – niekoniecznie prawdziwą koncepcję, że pewna specyficzna melodyka riffu daje mu automatycznie plus pięć do bycia folkowym. Co by jednak nie było Nordwind to nie jest drugi Storm i potrafi przypierdolić całkiem porządnym kawałkiem czarnego mięcha, szczególnie w drugiej połowie krążka. To też między innymi z tego powodu, krążek ten ma taką, a nie inną ocenę. Obawiam się jednak, że kariery u mnie nie zrobi, bo braknie mi na niego po prostu czasu, a i prawdopodobnie ochoty. Może gdyby powstał lat temu powiedzmy z 15 to była by inna rozmowa.

 

Koniec. Nie mam pomysłu na parę słów od Ojca Redaktora, ale może tak. Z czystym sumieniem mogę debiut polecić szczególnie młodszym fanom muzyki. Starsi mogą się nieco zaziewać, a i pewnie przysnąć.

Ocena: 6.5/10

Tracklist:

01. Gazing from the Void

02. Spear of Mastery

03. Death

04. Spirit of Ruin

05. Chaos

06. Fimbulvetr

Ef
4729 tekstów

Cyniczny i złośliwy chuj. Od zawsze.

Final Self „Liturgy of the Final Self”Recenzje

Final Self „Liturgy of the Final Self”

OracleOracle16 października 2026
Deprive „The Archaic Summoning”Recenzje

Deprive „The Archaic Summoning”

BartBart15 października 2026
Runaway Devils „Blood Must Be Shed to Enchant Your Head”Recenzje

Runaway Devils „Blood Must Be Shed to Enchant Your Head”

OracleOracle14 października 2026

Skomentuj