Skip to main content

Wydawca: Malignant Voices

Częstochowski label może i często nie wali nas po ryju nowościami, ale jak już jebnie, to naprawdę solidnie. Po nowych krążkach Owls Woods Graves oraz In Twilight’s Embrace przyszła pora na debiutancką EPkę Nihilvm. Rezerwujcie sobie, moim drodzy umiłowani w chytrusie panu, 20 minut, bo furmanka zaraz rusza i będzie mocno rzucało.

Ten odcinek sponsoruje literka „m”, bo M. z Demonic Temple odpowiedzialny jest za okładkę tego albumu, a M z Mgły i Kriegsmaschine (a ostatnio również ze wspomnianego Owls Woods) ogarnął dojebany mastering. Co do kawałków samych w sobie, to już w otwierającym stawkę „Marcowym” wpadamy w wir psychozy, który od razu nasuwa na myśl wspomniane Kriegsmaschine, więc chociaż w ten sposób możemy sobie wypełnić oczekiwanie na następcę „Apocalypticists”, któremu przecież stuknęło w tym roku już cztery lata. I tak samo ciężko się tu oddycha od tego gęstego klimatu. Może nawet wyczujecie tu trochę Bolzera albo Mgły. „Life-Death-Empty” sprawnie miesza black i death metal, nie brakuje tu kombinowania w kwestii tempa, dzięki czemu kawałki nie popadają w jednostajny marazm. No i te riffy. Te jebane riffy, które wiercą mi dziurę we łbie, a ja wystawiam łapy i czekam na więcej tego dobrodziejstwa. Dodajmy do tego te wszystkie wokalne obrzydlistwa w rodzimym języku i w efekcie z tego muzycznego tygla wprost wylewa się czarna, ohydna masa. Zamykacz „Pożeracz czasu” to jednocześnie najkrótszy kawałek na tej EPce i czysty rozpierdalator, który bez ogródek wrzuca ciary na plecy. A po nim człowiek orientuje się, że to już koniec, następuje „kolejny obrót koła” i Nihilvm leci od początku. Taki już los tego debiutu.

Po tym niedługim materiale zwyczajnie chce się więcej. Przesłuchanie „Life-Death-Empty” jest trochę jak ojebanie jednego browara. Tylko sobie żołądek rozdrażnisz i wzmożysz apetyt na więcej. A że ten „mini” leci u mnie na zapętleniu, to samo w sobie już coś znaczy. Polski blaczur pany. Będę wypatrywał kolejnej EP od Nihilvm. A może i pełniaka. Malignant Voices dowiozło jak zawsze, co dziwnym nie jest.

Ocena: 8/10

Lista utworów:

  1. Marcowy
  2. Kosy ostrze
  3. Transformacja
  4. Pożeracz czasu
Pleban
76 tekstów

Skomentuj