Szwedzi z Necrocurse wyszli z krótką inicjatywą, jednakże chwali im się i coś takiego. „Hard Death” to bowiem tylko dwa numery. Ale dobre i to.
W rok po całkiem niezłym „Grip of the Dead” wypuścili bowiem siedmiocalówkę z dwoma kawałkami. I jest naprawdę fajnie – lubię to ich granie. Trochę tutaj death metalu, trochę black metalu i trochę thrash metalu. W sumie, żadna ze stylistyk nie góruje jakoś wyjątkowo nad pozostałymi, choć może chwilami szala przechyla się lekko na stronę death metalu a’la Szwecja. Osiem minut to jednak zdecydowanie za mało jak dla mnie, dlatego „Hard Death” kręci się po kilka razy pod rząd – maniacy podziemnego metalu na pewno się ze mną zgodzą, że dobrej siedmiocalówki nie można przestać słuchać po pierwszym razie. A tak właśnie jest w przypadku Necrocurse.
Nic odkrywczego tu nie ma, jednak ta kapela ma talent do komponowania metalowych numerów – jest agresywnie, chwytliwie, zapada w pamięć. Taki metal lubię!
Ocena: 8/10
Tracklist:
| 1. | Hard Death | ||
| 2. | Gutted by Dawn |





