Wydawca: Pulverised Records

Thrash metal atakuje ponownie. Tym razem uderzenie przyszło niespodziewanie, bo podobno Ci goście to nasze bratanki – od rozjebu i od szklanki. Co do Mörbid Carnage to chyba obie opcje są jak najbardziej prawdziwe.

Goście na fotkach mają katany, naszywki, łańcuchy, są nieogoleni, w nazwę wpieprzyli umlauta, no i grają thrash. Myślę sobie – będzie pewnie oldskul na modłę niemiecką, może z jakimiś venomizmami (rejestruję ten neologizm!) czy odpryskami lemmy-pochodnymi. Odpalam więc „Night Assassins” a tu lekkie zdziwienie, bo zamiast Zagłębia Ruhry mamy Rejon Zatoki. Podeszli mnie skubańcy, nie powiem. Siedem numerów inspirowanych przede wszystkim Exodus, Nuclear Assault czy Vio-lence, ale również Dark Angel na ten przykład. I cholera nie wiem czemu, ale cały czas mam na myśli nazwę Bonded By Blood – tak chodzi mi o tych chłopaczków. Mörbid Carnage jest niczym ich brat bliźniak z ojca – Madziara. Ja wiem, że to porównanie z dupy wzięte, bo tacy sami z nich epigoni jak z rzeczonego Bonded By Blood, jednak produkcja „Night Assassins”, styl thrashowania czy nawet barwa głosu śpiewaka są bardzo podobne, wręcz identyczne. Mamy tu agresywne melodie, często zmieniające się tempo, czasem jakaś solówka. Cały czas wio do przodu i nie oglądać się za siebie, gdyż jak mówi stara prawda – „bo Ci z przodu ktoś wyjebie”. Na razie to Mörbid Carnage bije po gębach maniaków białych reeboków. Choć tak po prawdzie – świetnie się tego słucha, ale nie wiele potem pamiętam. To jest chyba bolączka większości tych młodych kapel – są zajebiste same w sobie, z tym, ze mało której uda się napisać zabójczy kawałek, który pozostanie w pamięci jak „Exodus”, „Whiplash” czy na przykład „Metal Thrashing Mad”. Dlatego pomimo, że „Night Assassins” niewątpliwie z trampków wyrywa, to nie ma startu do tych klasycznych pozycji.

Nagadałem się, nagadałem się, co nie zmienia faktu, ze głowa młynki i tak kręci, a stopy rytm wybijają za dwóch. I tak ma być, wszak to thrash metal, tu się napierdala!

Ocena: 7,75/10

Tracklist:

1. Warlust
2. Slaughtering
3. Funeral Pyre
4. Empty Graves
5. Deviant
6. Castle In Pain
7. Night Assassins
Oracle
19385 tekstów

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Hell-Born „VII”Recenzje

Hell-Born „VII”

OracleOracle2 października 2026
Dissimulator „Artifice Dissolves”Recenzje

Dissimulator „Artifice Dissolves”

OracleOracle1 października 2026
Profeci „Troska”Recenzje

Profeci „Troska”

OracleOracle30 września 2026

Skomentuj