Wydawca: Metal Scrap Records
Jakieś zamieszanie było z krążkiem Mind Affliction, ale koniec końców wszystko jest jak być powinno – czyli zrecenzowane, szczerze i sumiennie.
Co ja się osiłowałem z „Pathetic Humanity”, panieee… Nie wiedziałem, z której strony to ugryźć – czy to pod black metal podciągnąć, czy pod death metal może. Jak napiszę, że black/death to się zaraz zlecą zakapturzone sępy i zaczną węszyć za spadkobiercami Blasphemy… Dziwna ta muzyka. Sami siebie nazywają progresywnym black metalem, ale i to mi nie do końca leży. Masa tutaj różnorakich riffów, naskładanych naraz jak w jakimś magazynie, co dawno do niego nikt nie zaglądał, jedynie po to, by dorzucić coś nowego na którąś z półek. A to melodię i death metalowy riff, a to black metalowy skrzek, a to jakąś progresywną wycieczkę z rozwodnioną atmosferą… I tak człowiek potyka się o to co chwila, błądzi po omacku i nie może być pewien, czy zaraz w coś łbem nie pierdolnie, albo małym palcem… Oj, ciężkie mam dziś odczucia względem tego materiału, ale tak go odkładać na później i później już nie powinienem – poza tym nie wiem, czy spojrzę na niego za kolejny miesiąc łaskawszym okiem. Bo niestety, ale muzyka Mind Affliction mnie chwilami po prostu męczy, a czasem nuży. Ja nie przywykłem do takiego kombinowania może? Może. Niestety, trudno mi powiedzieć, co mi się tutaj podoba, choć nie jest tak, że nic mi się tutaj nie podoba. Na „Pathetic Humanity” panuje po prostu niesamowity bałagan, misz – masz i gatunkowe pomieszanie z poplątaniem, które nie leży w moim polu zainteresowań. A przynajmniej w wykonaniu Mind Affliction do mnie nie trafia.
Jak dla mnie – jest średnio. Sami wyróbcie sobie swoje zdanie słuchając tego materiału, przynajmniej kilkukrotnie. U mnie to nie na wiele się mimo wszystko zdało, ale może komuś te łamańce przypadną do gustu.
Ocena: 5/10
Tracklist:
| 1. | Intro | ||
| 2. | Human Centipede | ||
| 3. | Mental | ||
| 4. | Vishe I | ||
| 5. | Druga strona umysłu | ||
| 6. | Vishe II | ||
| 7. | Lithium |




