Ze szwajcarskim Malphas nie miałem jeszcze przyjemności, zresztą z żadnym z bodajże czterech hordów o tej nazwie nie miałem przyjemności. Powiedzmy więc, że ci mnie będą rozdziewiczać niczym dzierlatkę na ołtarzu z kości.

Porównanie głupie, ale jak najbardziej adekwatne, bowiem pięciu muzyków, którzy stworzyli „Incantation” oddaje się klasycznemu czarnemu metalowi rodem z krwawo – gorejących lat dziewięćdziesiątych. W muzyce Malphas słychać wyraźne odniesienia do wczesnego Darkthrone, Enslaved i ogólnie norweskiej szkoły grania. Sporo fragmentów kojarzy mi się z polskimi produkcjami z tego okresu, głównie zaś z Behemoth z okresu tak do 1995 roku – zimne i surowe brzmienie, tnące, ale nie stroniące od melodii riffy, skrzeczący, lekko schowany za gitarami wokal. Niekiedy zespół zaskoczy lekko egzotyczną, thrash metalową solówką (jak na przykład w „Leviathan„), ale w większości dostajemy klasyczny i w ogóle nie odkrywający niczego nowego black metal. No cóż, nie jest to złe, erekcji przy tym też raczej nie doświadczycie. Jest to typowa black metalowa produkcja, która sprawia jakąś tam przyjemność gdy się ją słucha, ale już po wyłączeniu tęsknota w grę nie wchodzi.

I wiele więcej nawet nie powiem, bo to taki trochę album do odtworzenia trzy czy cztery razy i tyle. Nawet niewiele w głowie Wam po nim zostanie.

Ocena: 6/10

Oracle
19436 tekstów

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Here on Earth „Zaświat”Recenzje

Here on Earth „Zaświat”

OracleOracle21 października 2026
Fvneral Fvkk „Indecent Idols”Recenzje

Fvneral Fvkk „Indecent Idols”

OracleOracle20 października 2026
Bûcher „Petrichor”Recenzje

Bûcher „Petrichor”

WojtuśWojtuś19 października 2026

Skomentuj