Wydawca: Forever Plagued Records
O greckiej scenie black metalowej wiele już napisano i pozwiedzano. To, że jest ona zajebista to każdy wie a takie wydawnictwa jak omawiany dziś split „Born Of Fire, Forged By Death” nie pozwalają o tym zapomnieć.
Split ten tworzą dwie kapela: dość znany Kult of Taurus (zajmujący “Side Fire”) i trochę mniej znany Erevos Aenaon (oblegający “Side Death”). Zacznę może od części zajmowanej przez Erevos Aenaon. Nie jestem do końca przekonany co do jakości black metalu serwowanego przez tą kapelę. Kopie po dupsku, robi dobrze, ale jakoś nie mogę z czystym sumieniem przyznać, że jestem zachwycony. Ot, po prostu, dobry black metal zagrany w typowy sposób, ale sprawiający, że raz na jakiś czas jakąś kończyną poruszę. Są tu momenty żywcem „pożyczone” od Rotting Christ np. początek (a właściwie to spora część) „Gnosis and the Frozen Stream”. Przejdźmy teraz na „stronę ognia” zajmowaną przez Kult of Taurus. To akurat jest kapela nieco lepiej znana niż Erevos Aenaon i powiem szczerze, że mi robi z tego splitu zdecydowanie lepiej. Bardziej surowa odsłona czarnego metalu wykonywana przez tych panów powoduje u mnie zdecydowanie szybszy przepływ krwi w żyłach. Ta ekipa doskonale rozumie jak grać black metal po grecku i jak robić to żeby miało sens. Dobry „klimat” udaje im się osiągnąć za pomocą prostych środków wyrazu. A ja to właśnie lubię. I takim wydaniu mi to pasuje.
Zasadniczo „Born Of Fire, Forged By Death” to dobry split, którego warto posłuchać. Kult of Taurus zafundował nam tu kawał naprawdę dobrego grania, natomiast Erevos Aenaon stworzył coś, co można z czystym sumieniem nazwać „przyzwoitą muzyką”.
Ocena: Erevos Aenaon 6,5/10 , Kult of Taurus 7,5/10
Tracklist:




