Wydawca: Profound Lore

Za drugi krążek Kruelty złapałem z dwóch powodów. Pierwszy to taki, że zwąchali się z solidnym labelkiem, a drugi, że chciałem sprawdzić jak te japońskie szczawiki poradzą sobie z mariażem hardcore’a z death/doom metalem.

Lubię kibicować małym i nieznanym, a ta młodzież zdecydowanie się w to wpisuje. Kruelty gra od kilku lat i naprodukowali w tym czasie mnóstwo drobnicy w postaci demek i splitów. Nie żeby omawiany tu album był jakoś szczególnie potężny. Ot, zaledwie siedem kawałków. Dwa numery znałem już wcześniej i zaostrzyły mi apetyt na więcej, a do tego nastawiły mnie na całkiem solidną bitkę. „Untopia” zwolnienami stoi, ale nie spodziewałem się też niczego innego po połączeniu takich gatunków. 

Nie oczekujcie po nich świeżych patentów, nowej jakości riffów i szczególnego kombinowania. To prosta muza skierowana do chłopów pańszczyźnianych zapierdalających srogo w polu. „Untopia” nie wywołała u mnie głębokich przemyśleń na temat kondycji rodzaju ludzkiego, ale za to potrafiła zrobić młyn paroma zacnymi motywami jak np. tornado w połowie „Reincarnation” do pomachania banią i zwolnienie na końcu tegoż do szorowania grzywą o linoleum. No i kurwa ten tłusty zamykacz! Wchodzi na ostro, a potem robi rozpierdol tak jeszcze ze trzy razy. Miejsacami nawet przypomina mi to trochę znane i lubiane Coffins. No smacznie to wyszło. A takich momentów jest tu więcej. Japonia zna się na brudnym, zaropiałym napierdalaniu.

Tak to można właśnie ubarwić sobie kolejny dzień na robocie. Pasuje mi tu całe te chrupiące brzmienie, werbel i stopa chodzą elegancko, a wokal kojarzy mi się trochę z Wojtkiem z Masachist (a dawniej z Decapitated), zatem cała ta potańcówka nie budziła u mnie najmniejszego niesmaku, co w dobie nadprodukcji i stu premier każdego tygodnia stanowi już jakiś plus.

Kolejny bdb album, który co prawda nie odnowił oblicza ziemi, tej ziemi, ale do 100 gramów dobrze zamrożonej substancji pasuje idealnie. Każdy rozrywkę definiuje na swój sposób. Jeśli lekko ponad pół godziny klocowatych dźwięków ciosanych siekierą do tej definicji należy, to jesteście w domu.

Ocena: 8/10

Lista utworów:

  1. Unknown Nightmare
  2. Harder Than Before
  3. Burn The System
  4. Reincarnation
  5. Maze Of Suffering
  6. Manufactured Insanity
  7. Untopia
Pleban
95 tekstów

Debiut Vér i klip do sprawdzeniaNewsy

Debiut Vér i klip do sprawdzenia

OracleOracle16 października 2026
Utwór z debiutu VirologistNewsy

Utwór z debiutu Virologist

OracleOracle16 października 2026
Debiut Sarcosuchus w listopadzieNewsy

Debiut Sarcosuchus w listopadzie

OracleOracle16 października 2026

Skomentuj