Nie wiem, ile lat mają muzycy Komutator, ale podejrzewam, że ich wykształcenie jest ściśle techniczne. Sugeruję się znaczeniem słowa komutator, które zaprzątało mi głowę, że aż postanowiłem sprawdzić, co to znaczy.
Już się dowiedziałem, więc jedziemy dalej z recenzją. „Mental Sadism” na wstępie pochwalę za sposób wydania krążka, ładny digipack, a ponadto dobra okładka i niezły layout – bardzo miłe dla oka. Da się jak widać. A przechodząc do muzyki. Komutator gra oczywiście thrash, dość nowocześnie, z domieszką groove. Przyznam, że nie do końca leży mi taka stylistyka. Fajnie, że nie chcą być 320948 kopią Megadeth ani Exodus. Ale droga, którą postanowili pójść nie jest do końca w kręgu moich zainteresowań. Zbyt nowocześnie, a gdzie niegdzie słychać elementy core’owe niemal, na które zazwyczaj mam uczulenie (vide: „Psychosis Of Fear”). Po drugie – nigdy nie rozumiałem, jaka jest logika nadawać utworowi angielski tytuł, jeśli tekst jest po polsku? A tak się dzieje w kilku utworach. No i wokal. Sorry, ale nie odpowiada mi takie gardłowe skandowanie, bo kojarzy mi się bardziej z corem niestety… Pomarudziłem, a teraz o plusach – niewątpliwie panowie chcą podążać swoją ścieżką, a nie stąpać po dobrze znanych śladach hi-topów starszych kolegów. Mają też poczucie humoru, bo nie każdy potrafiłby wpleść motyw ze „Stawki Większej Niż Życie” do swojej muzyki. Albo kibolskie przyśpiewki… Choć to kwestia dyskusyjna, heh. Są chwile, że wkręcę się w ten materiał, ale są też chwile – równie częste – gdy mnie „Mental Sadism” męczy i nudzi, bowiem całościowo rzecz ujmując płyta jest to przeciętna.
Ale gdzieś tam przyświeca nadzieja, że wraz z kolejnymi materiałami się chłopaki wyrobią i może być ciekawiej. Ale pewnie thrashersi kupią w ciemno.
Ocena: 6/10
Tracklist
| 1. | Eternal Flood | ||
| 2. | Mental Sadism | ||
| 3. | Riot Of Blood | ||
| 4. | The Iceman | ||
| 5. | Malapane Valley Thrashers | ||
| 6. | Born To Sin | ||
| 7. | Suicide World | ||
| 8. | Way Of Destruction | ||
| 9. | Psychosis Of Fear |




