Wydawca: Pulverised Records
Okej, a teraz coś, co może nie trafi w gusta wszystkich czytających Chaos Vault Webzine. Bo oto dostajemy wykurwistą miskturę, gdzie głównym składnikiem jest… punk!
Ale jaki proszę państwa! Iron Lamb nawet niedawno występował w Polsce i jestem kurewsko smutny, że nie mogłem zobaczyć ich na żywo. Kilka osób, które udziela się w tym projekcie powinny być znane, bo mamy tu między innymi autora knigi o szwedzkim death metalu, czy muzykantów z General Surgery. Ale tutaj mamy całkiem inne granie – jak już rzekłem, dziki punk pomieszany z obskurnym rock and rollem. Mamy tu więc i inspiracje Motorhead (zresztą cover nie wziął się z niczego, ale i taki kawałek jak „Our Demise” oparty jest na pokrewnym do tej kapeli riffie)), The Stooges, The Sex Pistols, The Exploatied, The Ramones czy Misfits… Masa tego, ale i masa radochy! „The Original Sin” po prostu dodaje mi olbrzymiego powera i chęci życia, pompuje w żyły adrenalinę, a przy tym ma naprawdę pierdolnięcie godne petardy wybuchającej Wam w dłoni po pijaku. O tej muzyce nie da się raczej napisać nic nowego, to po prostu świetnie zagrany punk’n’roll, czuć w tym szczerość intencji – to nie zadne gwiazdki, które chcą rżnąć punkowców w firmowych ciuchach, to metalowcy z krwi i kości, którzy chcą pokazać, gdzie leżą pośrednio korzenie gatunku!
Okej, ja naprawdę lubię takie granie raz na jakiś czas. Zachęcam Was do zdobycia „The Original Sin”, oczywiście, jeśli podzielacie moją radość z obcowania z takimi dźwiękami. Dla mnie kurwa bomba!
Ocena: 8,5/10
Tracklist:
1. Rotten Wood
2. The Original Sin
3. Dubious Preacher
4. Our Demise
5. Poison
6. Suicide!
7. I Don’t Wanna Be Like You
8. I Don’t Like You
9. Iron Lamb
10. Dead Inside




