Skip to main content

Wydawca: Putrid Cult.

Okładka, która jawnie (oczywiście dla mnie) nawiązuje do The Return of the Northern Moon i tytuł dobitnie opisują, czym jest ta płytka i wyczerpuje tak naprawdę temat, ale żeby wyrobić dzienną wierszówkę, dodam kilka zdań, żeby chociaż kupić sobie suchą bułkę.

O Polsko – Norweskim Illness każdy na pewno słyszał, ale czy śledził i rzucał się na każde z wydawnictw? Wątpię, zespół ten (tu również moja prywatna opinia) nie pcha się na salony i ma wywalone, czy weźmiesz do łapy ich krążek, czy nie. Po prostu siedzą i wypluwają zaśmierdziałą żółć.
Na epce znajduje się sześć wałków (wliczając w to klimatyczne jak jasna cholera intro) w tym cover Dark Triumph Behemoth i Call of the Black Forest Graveland. Dobór zaskakujący można by powiedzieć, bo jeden z muzyków kapeli A perforuje dynie, a drugi z kapeli B ma przyjaciół na całym świecie hehe. No ale już się nie czepiając… covery brzmią naprawdę bardzo dobre i roztaczają klimacik piwnicznych lat 90. To samo można również i powiedzieć o autorskich kawałkach. Proste do bólu i odegrane na dawną modłę, stające okrakiem między Polską a Norwegią. A tak! Nie tylko naszym podwórkiem tam capi, ale i lodowym sztyletem. Myślę, że śmiało, można by było, wkręcać co niektórym, że materiał ten powstał te 30 lat temu i po prostu ukazał się dopiero teraz, bo zaginął w jednej z piwnic.

Czy Hailing the 90’s Cult sprawi, że Illness z powykrzywianego mentalnie black metalu przestawi się na bardziej piwniczne obskurne 90’s tony? Myślę, że nie, ale jest to pozycja dla Was do nadrobienia, bo jest odegrana wprost z przegniłego serducha i myślę, że zaciekawi niejednego fana starszego grania.

Ocena: 7/10

Tracklista:
1. Wolves of Pomerania
2. In the Mist of the Mornings Battle
3. Dark Triumph (Behemoth Cover)
4. Ghosts of the Past
5. The Stars Turned Black As Night
6. Call of the Black Forest (Graveland cover)

Wojtuś
334 tekstów

Chłopu się zachciało o black metalu pisać. Śmiechu warte...

Skomentuj