Skip to main content

Wydawca: Eternal Death Records

Nie wiem jak Wy, ale ja czuję się trochę rozczarowany najnowszą propozycją Destroyer 666. Jakoś po kilku przesłuchaniach mi nadal nie siadło. Co innego nieznany mi dotąd zespół I, Destroyer – ich najnowsza EPka zmietła mnie już po pierwszej minucie.

Nie mówić już o tym, że całość materiału, który w czerwcu będzie dostępny jako „Cold, Ded Hands” otwiera numer zatytułowany „Oracle”. No miło z ich strony, zaprawdę. Cieszę się, że utwór o mojej skromnej osobie jest tak dojebany. Cała EPka zresztą jest. Kapela pochodzi z Providence, a niniejsze wydawnictwo to ich pierwszy „większy” materiał – dotychczas wypuszczali bowiem tylko demówki. Co mnie zdziwiło – istnieją od dwudziestu lat, a to mój pierwszy kontakt z tą kapelą. Mam zresztą nadzieję, że nie ostatni, bo  „Cold, Ded Hands” to kawał wykurwistego black/thrash/speed metalu. Agresywne, ale niepozbawione pewnej dozy melodii – totalnie dobra propozycja dla maniaków sceny australijskiej, właśnie spod znaku zespołu K.K. Warsluta, Gospel of the Horns, Bestial Warslut i im podobnych dzikusów. Ja słucham tej EPki i napierdalam baniakiem przed biurkiem, przy którym aktualnie siedzę, wywołując zdziwienie leżącego obok psiaka. No cóż, powinna się już dawno przyzwyczaić, że jak pańcio znajdzie nutę dla siebie to zachowuje się co najmniej niecodziennie. I, Destroyer rozdał tą porcją metalu srogo – dawno nie słyszałem tak dobrej muzyki w tej stylistyce. Materiał trwa niemal pół godziny a same kawałki również nie są jakieś strasznie krótkie – każdy z nich trwa prawie pięć minut, co absolutnie nie przekłada się na znudzenie tą muzyką. Przeciwnie – „Cold, Dead Hands” często leci u mnie w zapętleniu. To już coś!

Świetny, cholernie metalowy materiał. Totalnie musicie sprawdzić – tak diabelskiego miksu black/thrash i speed metalu na pewno nie słyszeliście już od jakiegoś czasu.

Ocena: 9/10

Oracle
17037 tekstów

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Newsy

Nowa EPka od Draghkar

OracleOracle1 czerwca 2018

Skomentuj