Wydawca: Werewolf Promotion
Niespodzianka! Mir i Razor założyli nowy zespół! Hrtkos – trudne do wymowy, prawda? Śpieszę z wyjaśnieniami: jest to protoindoeuropejskie słowo oznaczające niedźwiedzia. Uczymy i bawimy!
Tej dwójki raczej nie trzeba nikomu przedstawiać. Jeden jest odpowiedzialny za Wędrujący Wiatr, drugi zaś za Prav. Dwie klimatyczne hordy jak jasna cholera. Zwłaszcza Wędrujący Wiatr (halo, to już dwa lata od ostatniego albumu!). „Ognie Twe Kosy” to debiut – 50 minut atmosferycznego black metalu zamkniętego w siedmiu numerach.
I to nie byle jakiego! Atmosfera przez duże A! Tutaj nic nie pędzi na łeb, na szyję, a wszystko rozwija się powoli, budując klimat melancholii, smutku i narastającego zapomnienia. Wchodzimy w prawdziwą baśń – wprawdzie blackmetalową, ale jednak. Folkowe elementy zostały wtopione w gitary i bębny, stanowiąc tło bez zbędnego wyrywania się na pierwszy plan. Z kolei wokal to coś, do czego przyzwyczaił nas już Wędrujący Wiatr. Zresztą duch tego zespołu jest tu naprawdę gęsty. Przytyku z tej strony nie mam i nie będę narzekał, bo brzmi to iście i tu się powtórzę – bajkowo! Nic tylko leżeć wlepionym w horyzont i słuchać na słuchawkach albo innym walkmanie.
„Ognie Twe Kosy” to bardzo udany debiut i mam nadzieję, że nie okaże się jednorazowym strzałem. Czekam na więcej!
Tracklista:
1 Z Podniebnych Mogił
2 Ognie Twe Kosy
3 Modła
4 Dzwonnica Głucha
5 Na Kraju Końcach
6 Niebyli
7 Klucznik




