Wydawca: Iron Bonehead Productions
Jak kapela tak debiutuje, to ja się zastanawiam, co będzie potem. Zespół nosi nazwę Heretic Cult Redemeer jest z Grecji i gra black metal. I już te dwa fakty w połączeniu bardzo mnie cieszą.
Heretic Cult Redemeer tworzony jest przez muzyków Necrovorous, Acrimoniuos i Embrace of Thorns. Każda kapela gra inaczej i jak dla mnie – każda gra świetnie. I szczęśliwie muzyka z „Heretic Cult Redemeer” nie odstaje od tej prawidłowości – choć muzycznie to znów coś całkowicie innego. Czuć tu odrobinę ducha starej greckiej szkoły, ale wydaje mi się, że zespół bardziej ciągnie w stronę black metalu granego chociażby przez ich rodaków z Serpent Noir. Nacisk położony jest na nastrój i atmosferę, niemało tutaj wolnych, zawieszonych gdzieś fragmentów – na pewno bardziej do wsłuchiwania się niż napierdalania łbem. Gdzieś w tel przebija się inspiracja klimatem z „Rebel Extravaganza”, gdzieś indziej z kolei można by porównać ich muzykę do sceny francuskiej, głównie Blut Aus Nord. Heretic Cult Redemeer nie daje jasnej odpowiedzi, skąd biorą swoje inspiracje i pewnie żaden słuchacz po zdawkowym zgłębieniu debiutu Greków jednoznacznej konkluzji nie wyciągnie. Wokalista nie operuje skrzekiem, raczej krzykiem, przejętą (nawiedzoną) deklamacją zachrypniętym głosem i dobrze wpasowuje się w zmieniający się klimat krążka. To krzyknie, to wychrypi coś niespiesznie… No powiem Wam, że Heretic Cult Redemeer umiejętnie przykuwa moją uwagę – każdym pojedynczym elementem – wszystko tutaj można by obserwować osobno, a mimo wszystko stanowi to nierozłączną zdawałoby się całość. Ja jestem pod olbrzymim wrażeniem tego krążka – myślę, że większość z Was będzie.
Na zakończenie jeszcze dobra nowina – w planach jest też wydanie kompaktowe nakładem Hellthrasher Productions. Więc nie trzeba będzie szukać daleko.
Ocena: 9/10
Tracklist:
01. Crawling Hope
02. Bleeding of the Giant Sun
03. The Oldest of Times
04. Concatenation
05. Destiny Of Death
06. Unknown Salvation
07. 7




