Wydawca: Emanzpiation Records

Jeden dzień z życia Roggi Johanssona.

„Drogi pamiętniczku, obudziłem się rankiem, słońce wspaniale wschodziło nad Szwecją. Wysłałem dzieciaki do przedszkola i szkoły, nastawiłem kubek kawy, wziąłem gitarę do ręki. Była 8:00.

O 8:05 napisałem pierwszy numer. Wyszedł mi death metal. Będzie dla Paganizer.

O 8:30 napisałem nowy numer. Wyszedł mi death metal. Będzie dla Bloodgut.

O 9:30 napisałem nowy numer. Wyszedł mi death metal. Będzie dla Dead Sun.

O 10:00 napisałem nowy numer. Wyszedł mi death metal. Będzie dla Eye of Purgatory.

O 10:30 napisałem nowy numer. Wyszedł mi death metal ale z odrobiną grindu. Będzie dla Humanity Delete.

O 11:00 napisałem nowy numer. Wyszedł mi death metal. Będzie dla Ribspreader.

O 11:30 napisałem nowy numer. Wyszedł mi death metal. Będzie dla Furnace.

O 12:00 drzemnąłem się kwadrans. Potem napisałem nowy numer. Wyszedł mi death/doom metal, bo jeszcze byłem ciut śpiący. Będzie dla Skeletal Spectre.

O 12:30 napisałem nowy numer. Wyszedł mi death metal. Będzie dla Bloodgut.

O 13:00 napisałem nowy numer. Wyszedł mi death metal. Będzie dla Those Who Bring the Torture.

O 13:30 napisałem nowy numer. Wyszedł mi death metal. Będzie dla The Skeletal.

O 14:00 napisałem nowy numer. Wyszedł mi death metal. Będzie dla Putrevore.

O 14:30 napisałem nowy numer. Wyszedł mi death metal. Będzie Necrogod.

O 15:00 wróciły dzieciaki i żona. Zjedliśmy obiad. W głowie myślałem już o nowych numerach.

O 16:00 napisałem nowy numer. Wyszedł mi death metal. Będzie dla Grisly.

O 16:30 napisałem nowy numer. Wyszedł mi death metal. Będzie dla Sevared Limbs.

O 17:00 napisałem nowy numer. Wyszedł mi death metal, ale jakby lżejszy. Będzie dla Leper Colony.

O 17:30 napisałem nowy numer. Wyszedł mi death metal. Będzie dla Speckmann & Johansson.

O 18:00 napisałem nowy numer. Wyszedł mi death metal. Będzie dla Megascavanger.

O 18:30 napisałem nowy numer. Wyszedł mi death metal. Będzie dla Ghoulhouse.

O 19:00 napisałem nowy numer. Wyszedł mi death metal. Będzie dla The Cleaner and Mr. Filth’s Van Murders.

O 19:30 napisałem nowy numer. Wyszedł mi death metal. Będzie dla House by the Cemetery.

O 20:00 położyłem dzieciaki spać. Pogadałem chwilę z żoną. Sprawdziłem pocztę. Wypiłem piwko.

O 21:00 napisałem nowy numer. Wyszedł mi death metal. Sprawdziłem, że z Emanzipation Records mam podpisane papiery na wydanie płyty w lutym. No to sprawa prosta. Będzie dla Heir Corpse One.

O 22:00 poszedłem wziąć prysznic i do łóżka. Przed zaśnięciem myślałem o death metalu. To był dobry dzień. Ciekawe, co będę robił jutro…”

https://www.facebook.com/HeirCorpseOne

Oracle
19416 tekstów

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Runaway Devils „Blood Must Be Shed to Enchant Your Head”Recenzje

Runaway Devils „Blood Must Be Shed to Enchant Your Head”

OracleOracle14 października 2026
प्रलय (Pralaya) „Inferno”Recenzje

प्रलय (Pralaya) „Inferno”

BartBart13 października 2026
Profanation „Ultra-Noise Warfare”Recenzje

Profanation „Ultra-Noise Warfare”

PlebanPleban12 października 2026

Skomentuj