Wydawca: Purity Through Fire Productions
Różne dziwne rzeczy czasem do mnie docierają. Jedne dziwią bardziej, inne mniej. Jakiś czas temu dotarło do mnie promo Griiim, projektu z Francji. I jak u nich jest z poziomem dziwności? No jest on spory.
Co dostajemy na krążku, zatytułowanym niczym specjalnie dla mnie, bo „Pope Art”? Kurwa, panie, a czego tutaj nie ma! Podstawą wszystkiej muzyki jest tu black metal, ponury, taki z gatunku „grim” właśnie, na co wskazywałaby nawet nazwa zespołu. Ale do niej dorzucono mnóstwo innych rzeczy. Mamy tutaj odjechany ambient, mamy jakieś poronione orkiestracje, odczłowieczone industrialne motywy, w końcu mamy mroczne trip – hopowe bity, które niespokojnie pulsują gdzieś w tle. Wszystko powoli sunące przed siebie, jak jakaś pojebana parada, co do której nie masz pewności, czy to pogrzeb czy marsz równości. Przez te bity w tle nawet nie wiedzieć kiedy zacząłem zasuwać rymami, jak jebany nygus. Nie ważne. Najdziwniejsze jest to, że jest mi cholernie trudno ustosunkować się do twórczości Griiim. Z jednej strony jest to popierdolone, z drugiej – coś w sobie ma. Z jednej strony, gdzieś tutaj przewija mi się w podświadomości nazwa Manes – może nawet nie tyle z uwagi na ściśle muzyczne skojarzenie, ile na klimat. Ta muzyka jest jak jakiś zły trip, który wkręca się Wam w najmniej pożądanym momencie. To coś w stylu błądzenia po najbrudniejszych uliczkach pełnych patologii, ludzkich śmieci i wszystkiego co najgorsze. Z drugiej strony – siedemdziesiąt kilka minut to naprawdę dużo i trzeba mieć zacięcie, żeby tyle wytrzymać. To jest album, który należy łyknąć naraz, najlepiej w odosobnieniu, tylko że nie zawsze człowiek ma nastrój na taką muzykę (jeśli ktoś twierdzi, że zawsze ma, to polecam wizytę u specjalisty).
No dobra, do mnie ta konwencja przemawia (nie tak jak do Metal Archives, które odmawia dodania tego zespołu do Encyklopedii, hehe). Przy czym biorę tę twórczość trochę w nawias i dodatkowo zaznaczam gwiazdką*. A co oznacza gwiazdka, to już przeczytacie na dole.
Ocena: 7/10
https://www.youtube.com/watch?v=caNAKTnIeeg&fbclid=IwAR1lc8GQuijyyKWhvEI0aYBRwVEKRP3DhRKpBkaUDjhlIWygCEg3fUDFG5g
Tracklist:
*słuchasz na własną odpowiedzialność, redakcja nie bierze odpowiedzialności za złe tripy lub za zmarnowany czas, jeśli Ci się nie spodoba. Taki mają sposób na siebie i chuj.




