Wydawnictwo: Werewolf Promotion
Dzisiaj będzie bardzo podziemnie i bardzo szybko. Spójrz na tytuły utworów – zwłaszcza rodzimego Zuarasiz. I już orientujesz się z czym możesz mieć tutaj do czynienia. Wiesz, że będziesz się co najwyżej śmiał słuchając „tych wypocin”? No, to sprawa jest prosta: olej to wydawnictwo. Możesz w zasadzie również nie czytać tej recenzji, no chyba jesteś wielbicielem mojego – jakże wyszukanego – stylu.
Split, który dane było mi dostać jakiś czas temu jest wydawnictwem dla raczej wąskiej grupy fanów ciężkiego łupania. Po pierwsze, przez tematykę podjętą w lyrikach, a po drugie przez samą muzykę, czy też aby być bardziej dokładnym, jej specyfikę. Francuski Gonfanon to połączenie ambientu i black metalu. Prostego, bez zbędnych dodatków. W niektórych momentach nawet nieco monotonnego przez to. Za to podobają mi się klawiszowo/samplowe wstawki,a szczególnie utwór numer jeden. Chociaż tutaj warto zaznaczyć, że w niektórych momentach brzmią one nieco naiwnie. Kawałek muzyki zaproponowany przez Gonfanon nie jest może zbyt wyszukany, ale podoba mi się klimat jego utworów. No i jest bitwa.
Zuarasiz jest mi znany już z demówki, więc mniej więcej wiedziałem czego się spodziewać. Warto jednak na początku zaznaczyć, jeśli ktoś tamte dwa utwory słyszał, to tutaj jest wyraźny postęp. Muzycznie rzecz biorąc mamy tutaj do czynienia z raw black metalem, który nie oszałamia szalonymi tempami, ale nie musi. Ja to kupuję, bo nie oczekuje od tego typu muzyki nie wiadomo jakiego dźwiękowego wyuzdania. Jest też trochę pogańskich nawiązań – in plus. Całość sprawia wrażenie bardzo „archaicznego” klimatu muzyki (jeśli można by to tak powiedzieć). A, ale melodeklamacje są do wypierdolenia, bo brzmi to fatalnie. Najlepiej wyszedł utwór trzeci od końca.
W ostatecznym rozrachunku we francusko – polskiej bitwie, szala zwycięstwa przechyla się na tę pierwszą stronę. Gdyby nie tak dużo tych melodeklamacji. I naprawdę : tylko dla fanów pogańskiego grania.
Ocena: 6.5/10 (Gonfanon) 6/10
Tracklist:
01. Gonfanon – Intro
02. Gonfanon – The Time has come
03. Gonfanon – Reborn from the Past
04. Gonfanon – Outro
05. Zuarasiz – Przebudzenie Skutych Lodem Gigantow
06. Zuarasiz – 10. XI 1066 Triumfalna Wyrocznia Swarożyca
07. Zuarasiz – Zimowe Cienie Wiekow Minionych
08. Zuarasiz – Wilczy Eon Bitewnej Zamieci





