Goatess GoatessWydawca: Svart Records

Dzisiejsza sobota przywitała mnie deszczem, jest jakoś tak nijako. Idealna pogoda na odrobinę doom metalu. Powiedziałem odrobinę? Przepraszam, kurewską dawkę.

Goatess dziś wziąłem na tapetę, a wybór mój był dobry. Bowiem panowie z zespołu na swoim debiutanckim krążku oddają hołd klasykom doom metalowego gatunku, na czele oczywiście z Black Sabbath, ale również Penatgram, Saint Vitus nie powinny czuć się pominięte. Właśnie, Saint Vitus… w skład Goatess wchodzi Christus, który nagrał z tym zespołem krążek „C.O. D.”, a także jedną demówką, maczał też paluchy (a raczej gardło) w Count Raven. Więc można by rzec, że typ wie co to doom metal. Oni wszyscy w Goatess to wiedzą, co potwierdza „Goatess”. Cały krążek jest grubymi riffami szyty, przetykany gdzieniegdzie bardziej fikuśnymi stonerowymi patentami. Krążek snuje się przez godzinę z hakiem leniwie, klasycznie i co tu kryć – przyjemnie bardzo. Taki klasyczny rodzaj doom metalu naprawdę łykam bez popitki, tak jak łykam na przykład „Master of Reality” czy „Volume IV”. Raz jest ciężej, raz trochę lżej, czyli jak w życiu. Z tą różnicą, że jak nas w życiu bujają, to jesteśmy wkurwieni, a tutaj wręcz przeciwnie. Poza typowymi, klasycznie chodzącymi riffami doom metalowymi, dostajemy na „Goatess” również sporo bardziej powiedzmy „rozmarzonych” motywów, jak na przykład „Oracle pt I” – płyną sobie ładnie i przechodzą w część drugą, już do szpiku kości doom metalową, z chropowatymi, tłustymi gitarami. I taki to już jest ten album, te dwa elementy doskonale się uzupełniają i nie pozwalają nudzić – a w tym gatunku nie zawsze jest to łatwe.

Bardzo fajny ten debiut. Goatess znakomicie udaje się odtworzyć ducha doom metalu lat siedemdziesiątych, za co należą się im brawa. No i może ktoś zainteresuje się nimi na tyle, by nabyć „Goatess”. Myślę, że żałował nie będzie.

Ocena: 8/10

Tracklist:

1. Know Your Animal  
2. Alpha Omega  
3. Ripe  
4. Full Moon at Noon  
5. Oracle Pt. 1: The Mist  
6. Oracle Pt. 2  
7. King One  
8. Tentacles of Zen

 

Oracle
19433 tekstów

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Vincent Revenge – debiut w grudniuNewsy

Vincent Revenge – debiut w grudniu

OracleOracle20 października 2026
Numer z nadchodzącej EPki Thrash MobNewsy

Numer z nadchodzącej EPki Thrash Mob

OracleOracle20 października 2026
Minialbum Deliquesce za miesiącNewsy

Minialbum Deliquesce za miesiąc

OracleOracle20 października 2026

Skomentuj