Skip to main content

Wydawca: Lower Silesian Stronghold

O! Wened z kolegami założył nowy zespół – Exsanguinare. Nie wiem, który już to z kolei, ale skoro otrzymałem płytkę do recenzji, to wypadałoby coś napisać.

Ostrza Ciemności to niespełna 22 minuty prostego black metalu. Na każdy kawałek przypada jeden rozciągnięty riff stanowiący temat przewodni, do którego chłopaki wrzucają szybsze i wolniejsze szarpnięcia co by zmienić trochę bieg danego wałka. Następnie wjeżdża perkusja, która brzmi, jakby składała się z paru kartonów i talerzy, ale jest to jak najbardziej plus. Przecież mówimy tutaj o piwnicznych wynaturzeniach, które mają hołdować początkom czarnej sztuki. Nie przypadkowo na końcu znalazł się cover Venom In League with Satan, który o matko i córko zabrał mnie chyba do epoki kamienia łupanego. Co te bębny tam wyprawiają, to ja nawet nie wiem…

I niby wszystko tutaj gra i buczy i fajnie, że stara szkoła i w ogóle, ale cholera jasna minęło pół godziny, a ja zapomniałem, o czym w ogóle była ta płytka. Więc odpalam ją drugi, trzeci i czwarty i dalej to samo… Nie ma tutaj nic takiego, co sprawiłoby, że zapamiętam jakkolwiek tą epkę. No dobra mamy ten upiorny cover, ale reszta? Wygląda mi to bardziej na jakieś luźne pogrywanie paczki kumpli w piwnicy, a nie jakiś pełnoprawny materiał.

I to nie jest tak, że ja nie lubię projektów Weneda, czy Vargnatta (pełniącego tutaj rolę wokalisty) i po prostu przypierdalam się dla samego przypierdalania. Po prostu wiem, że stać ich, żeby nagrać coś o wiele lepszego. Bo to jest takie no….

Ocena:
4/10

Tracklista:
1. Ku nawiedzonym lasom
2. Rex Noctis (Wilk)
3. Nocne ostrza
4. W podwojach trupiej glorii
5. In League with Satan (Venom cover)

Wojtuś
334 tekstów

Chłopu się zachciało o black metalu pisać. Śmiechu warte...

Newsy

EPka Voivod końcem lutego

OracleOracle13 stycznia 2016

Skomentuj