Wydawca: Heavy Artillery Records
Ciekawy przypadek z tego Exmortus, bowiem ich najnowszy krążek cechuje dość wyraźna dychotomia, by przenieść takie ładne naukowe sformułowanie na muzyczny grunt.
„Beyond the Fall of Time” to ich drugi krążek i dzieli się on niejako na dwie części o mniej więcej równych proporcjach. Bo z jednej mańki dostajemy tutaj energetyczny thrash metal, który przypomina dość mocno dokonania Dark Angel, Testament czy ogólnie amerykańskiej szkoły, z drugiej mańki zaś Exmortus częstuje nas death metalem ostro zalatującym Morbid Angel („Entombed with the Pharaohs”). Również w sferze wokali – i to zarówno pod Vincenta jak i Tuckera. I w jednych i drugich wypadają całkiem nieźle. Oczywiście, nie ma tutaj mowy o tym, bym doznawał jakichś spazmów, bowiem po dłuższym słuchaniu trochę ten album zaczyna nużyć – niestety chwilami robi się to wszystko takie jakieś zbyt miękkie i melodyjne. Nie cały czas, przeważająca część trwania tego materiału to ostre gitarowe riffy, czasem przechodzące w mordercze ejndżelowate wałki. Kilkakrotnie Exmortus zafundował nam też akustyczne preludia, które jakoś tam się bronią. Pomimo tego, chwilami jakby Amerykanie zakręcili się i w jeden utwór chcieli wsadzić za wiele naraz – thrash’ową agresję, morbidowy majestatyzm i trochę melodii dla osłody. Te minusy w większości zostają jednak przykryte plusami, bo „Beyond the Fall of Time” to dobra pozycja dla tych, którym oba gatunki grają w duszy.
Cóż, może i Exmortus nie zmasakrował mnie tak, jak się spodziewałem, jednak wrażenie wywarli na mnie pozytywne. Myślę, że poniższą oceną nikogo nie obrażę.
Ocena: 7/10
Tracklist:




