Wydawca: Till You Fuckin Bleed Records
I znów Chile. Urodzaj mają w tym Chile jak w winnicach, co mnie cieszy. Zwłaszcza, że oto dostaję łyk kolejnej trucizny.
Exanimatvm to smolisty atak metalu śmierci. Trwa niecałe dziesięć minut, mimo to jest bardzo skuteczny, może dzięki domieszce odrobiny black metalowych pierwiastków. W przewadze jest tu jednak death metal – spod znaku diabła. Możecie się spodziewać podziemnej estetyki i piekielnej atmosfery – dobre u nich już jest to, że nie ma określonego dokładnie na czym się wzorują, bo powiedzieć, że grają bluźnierczy death metal to jak nic nie powiedzieć. Exanimatvm udanie łączy wpływy amerykańskiej szkoły z dzikością brazylijskich mistrzów napierdolu. Smaku dodają teksty wyrzygiwane po hiszpańsku (czuję, że w piekle mówią po hiszpańsku, zaś po niemiecku uczą matematyki).
„Diaboli Gratia” wchodzi mi gładziutko i podejrzewam, że ta muzyka ma szansę się podobać wielu osobom – jeśli tylko się do niej dokopią. Kopcie więc, kopcie.
Ocena: 8/10
Tracklist:
| 1. | Abominabilis Conditio | ||
| 2. | Negra Iniciación | ||
| 3. | Xalpen |




