Wydawca: Cyclone Empire Records
W notce promocyjnej dotyczącej nowego albumu Evocation napisali mi, że zbiera on same wypasione noty w zachodnich magazynach. Sprawdźmy więc, czym tak zachwycają się przedstawiciele zepsutej, zachodniej cywilizacji…
Evocation to dość stary szwedzki zespół, który zaczynał, gdy premierem Polski był Mazowiecki, a o mp3 świat jeszcze nie słyszał. „Dead Calm Chaos” to ich druga duża płyta, utrzymana w 100% w starym szwedzkim stylu. Oryginalności tu naprawdę nie znajdziecie, ale ja nawet nie zamierzałem jej szukać, zresztą zespół sam zostawił ją za drzwiami studia, zapraszając doń Andersa Björlera i Dana Swanö, nabijając sobie tym samym kilka helling points. Na „Dead Calm Chaos” mamy więc mały przekrój szwedzkiego death metalu, od At The Gates i Edge OF Sanity, przez Entombed do Unleashed czy Grave. Nazwy, jak widać, oczywiste. Właściwie to ta płyta, przy całym swoim konserwatyzmie muzycznym rodem z wczesnych lat dziewięćdziesiątych, to całkiem dobra produkcja. W moim przypadku może i kolan nie zdzieram, ani ołtarzyka nie konstruuję, ale tylko dlatego, że raczej zawsze wolałem metal śmierci w jankeskim stylu. Lecz bynajmniej nie zmienia to faktu, iż takie utwory jak „Angel of Torment” z ciężkimi, motorycznymi riffami, albo „Protected by What Gods” z agresywnym refrenem i thrashowymi wpływami, rozkładają mnie na łopatki. Dochodzą do tego lekkie muśnięcia melodii, aby poszczególne utwory zyskały na zróżnicowaniu, koniecznego do wyłapania, iż właśnie skończył się jeden utwór, a zaczął kolejny. Bo plusem jest to, że dwanaście strzałów z „Dead Calm Chaos” nie zlewa się w jednolitą masę. O produkcji wspominał nie będę, bo przecież źle brzmiących płyt nie wypada wydawać, tak też jest w przypadku Evocation, zaś „Dead Calm Chaos” brzmi tak, jak powinien brzmieć rasowy szwedzki death metalowy album. Okładkę autorstwa Travisa Smith’a możecie ocenić sami.
Może i Evocation nie podbiło mojego serca, tak jak niemieckich żurnalistów, ale przyznam, że jest to porządny kawał szwedzkiej rzeźni na starą modłę. Klękasz przed Entombed – zapoznaj się z Envocation.
Ocena: 4,75/6
Tracklist:
| 1. | In the Reign of Chaos | ||
| 2. | Silence Sleep | ||
| 3. | Angel of Torment | ||
| 4. | Boundead | ||
| 5. | Dead Calm Chaos | ||
| 6. | Truth Will Come Clear | ||
| 7. | Dust | ||
| 8. | Protected by What Gods | ||
| 9. | Antidote | ||
| 10. | Tomorrow has no Sunrise | ||
| 11. | Astray Masquerade | ||
| 12. | Razored to the Bone |



