ereb altor coverWydawca: Cyclone Empire Records

W sumie, gdy przeczytałem, że Ereb Altor gra viking metal, wygląda jak Amon Amarth, a nazwę zaczerpnęli z jakiejś gry, podszedłem wielce sceptycznie do ich najnowszego krążka. Ale się zdziwiłem, przyznam.

Raczej stronię od tego typu muzyki, ale pomyślałem – co mi tam, najwyżej zjebię jak sąsiad żonę za rozbicie flaszki. „Fire Meets Ice” trwa około godziny i przyznam, że mielizna zajmuje tu niewiele czasu. Oczywiście, znajdą się takie momenty, zwłaszcza „Our Legacy” z tym przesłodzonym wokalem z początku, czy odstający od reszty, czysto black metalowy „Post Ragnarok”, albo to szantopodobne śpiewanie w „The Deceiver Shall Repent”. Ale większość z pozostałych numerów to mimo wszystko porządny wikiński metal, będący oczywiście totalnym hołdem dla Bathory. Wzniosły, chwilami brzmiący potężnie, kiedy indziej bardziej nostalgicznie. Oczywiście mamy tutaj sporo partii akustycznych, sporo chórów i całego tego lekko pompatycznego zacięcia. Ale podejrzewam, że nasi polscy wikingowie właśnie czegoś takiego od Ereb Altor oczekują, czy się mylę? Nie, podejrzewam, że jednak mam rację. I doskonale to rozumiem, bo i panowie powzięli sobie świetny wzorzec i też ta muzyka może się naprawdę podobać. Nie ma co tu się rozwodzić nad „Fire Meets Ice”, bo każdy kto słyszał „Twilight Of The Gods” albo „Blood on Ice” doskonale zdaje sobie sprawę, jak brzmi viking metal.

Reasumując, Ereb Altor nagrało dobry krążek. Spodziewałem się plastiku spod znaku młodzieżowych zespołów z kolorowych magazynów, a tutaj dostałem całkiem niezły kawał muzyki. Można z czystym sumieniem obadać.

Ocena: 7/10

Tracklist:

1. Fire Meets Ice  
2. The Chosen Ones  
3. Nifelheim  
4. My Raven’s  
5. Sacrifice  
6. Helheimsfard  
7. The Deceiver Shall Repent  
8. Post Ragnarok  
9. Our Legacy

 

Oracle
19429 tekstów

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Bûcher „Petrichor”Recenzje

Bûcher „Petrichor”

WojtuśWojtuś19 października 2026
Final Self „Liturgy of the Final Self”Recenzje

Final Self „Liturgy of the Final Self”

OracleOracle16 października 2026
Deprive „The Archaic Summoning”Recenzje

Deprive „The Archaic Summoning”

BartBart15 października 2026

Skomentuj