Wydawca: Hellthrasher Productions
Nie często przychodzi do nas materiał z Turcji, zwłaszcza odkąd swetry z tego kraju wyszły z mody, hehe – no, to mamy drętwy żart na początek, możemy zacząć więc recenzję debiutanckiej EPki Engulfed.
Turcy stawiają właśnie swoje pierwsze kroki na metalowej scenie, a ścieżka którą podążają na „Through The Eternal Damnation” onegdaj została wydeptana przez takie zespoły jak Incantation, Immolation bądź ich epigonów w rodzaju Ignivominous lub Dead Congregation. Czyli death metalu zagranego z gęstą, diabelską polewką. Robią to zajebiście skutecznie, rzężące gitary przemierzają drogę od głośników do waszych uszu bardzo szybko i wlewają się do środka szerokim strumieniem, parzącym i dusznym. Zdarza się, że Engulfed zwolni tempo, jak w „Supreme Lord Of Blasphemy”, wówczas czujecie się jak wchłaniani przez bulgoczącą lawę, porywającą Was wprost w odmęty piekielne… Oj, jaki ja się robię poeta na kacu, hehe – ale przyznam, że muzyka Engulfed jest bardzo „plastyczna”, jeśli chodzi o wrażenie, jakie robi na słuchaczu. Niby to tylko death metal, ale odegrany na naprawdę dobrym poziomie, a rozbudowane utwory stwarzają pole do rozwijania muzycznych wizji Engulfed. A wizje te niosą ze sobą śmiertelnie skuteczny przekaz – only death metal is real.
Jak na debiut, muszę powiedzieć z czystym sumieniem – jest dobrze. A sprzyja temu jeszcze fakt, iż to li tylko EPka – krócej, ale wcale przez to nie gorzej.
Ocena: 8/10
Tracklist:
| 1. | Triumph of the Impious | ||
| 2. | Summoned | ||
| 3. | Supreme Lord of Blasphemy | ||
| 4. | Inseminated with Demon Seed |




