Skip to main content

Wydawca: Blues Funeral Recordings

W temacie muzyki typu stoner to ja nie siedzę jakoś zbyt głęboko, jest jednak zespól, którego dokonania staram się śledzić w miarę na bieżąco. Tą kapelą jest lubelski Dopeloerd i tak się akurat złożyło, że niedawno chłopaki pochwalili się światu piątym w ich historii długim wydawnictwem o pięknie brzmiącym tytule „Songs for Satan”.

Moja pierwsza styczność z tym zespołem miała miejsce jakoś na wysokości płyty „Children of the Haze”, która w mojej ocenie była (nadal w sumie jest) bardzo dobra, ale od tego mementu zespół dla mnie idzie jeszcze mocniej w coraz lepsze granie. „Sign of the Devil” z 2020 roku to również płyta, do której często wracam, ale mam wrażenie, że na najnowszej jest jeszcze lepiej. W zasadzie nic się muzycznie nie zmieniło. Klasyczny „drapiący” stoner rock / doom metal z toną chwytliwych riffów i niebanalnym wokalem. Wszystko to podane w rytualno – diabelskim sosie ze szczyptą mistycyzmu. To esencja tego, co robi Dopelord już od lat, ale teraz jest chyba leszcze bardziej przebojowo. Ja wiem ze to chujowe słowo w odniesieniu do muzyki typu „metal”, ale tak właśnie jest. Kawałki są chwytliwe od pierwszej sekundy. Każdy jest wyrazisty, każdy ma to „coś”, w każdym mamy zajebiście wpadający w ucho refren. Dla mnie naprawdę bardzo przyjemna rzecz do słuchania. Mogłoby się też wydawać, że zachwyt może szynko minąć, ale tak w przepadku Dopelord nie jest, bo ja regularnie wracam do starszych wydawnictw i jakoś na horyzoncie nie widać znudzenia. 

Dlatego szczerze polecam „Songs for Satan”. Myślę, że to bardzo dobra płyta, od bardzo dobrego zespołu, zasługująca na uznanie. Ja na pewno wracać będę regularnie.

Ocena: 8,5/10

Pathologist
1128 tekstów

Newsy

Wieści od Huszar

OracleOracle12 kwietnia 2019
andrew
Newsy

Zmarł Andrew LaBarre

OracleOracle4 lipca 2022

Skomentuj