Dizastor After You Die We MoshWydawca: Defense Records

Pochodzą z samego serca amerykańskiego thrash metalu – Bay Area. Są młodzi i chcą napierdalać muzykę tradycyjną dla ich regionu. I tak też robią. Przed Wami dziś – Dizastor.

Cóż, opisanie tej muzyki naprawdę nie jest trudne, bo Dizastor ni chuja nie sili się na krztynę oryginalności. Ale – nie czarujmy się – kto wymaga oryginalności po thrash metalowym zespole złożonym z dwudziestokilkulatków. „After You Die We Mosh” to pewnie odbicie pierwszych zespołów które poznali. Idąc tym tropem zakładam, że był to przede wszystkim Exodus, wczesne Megadeth, Dark Angel i tak dalej i tak dalej. Tempo oczywiście iście sprinterskie, przypomina skok przez płotki, a za doping odpowiedzialna jest zgraja dobremanów. Na tej płytce mamy wszystko, co dotychczas nagrał Dizastor, czyli dwie EPki plus kilka numerów live. Zasadniczo to różnice słychać jedynie w brzmieniu – zmian kompozycyjnych nie uświadczycie raczej. Zresztą, są niepotrzebne. I tak po prawdzie Wam powiem – że nie wyróżniają się wiele ponad inne dobre, młode kapele. Może tym, że ich kawałki, pomimo wysokiej dawki agresji, wpadają w ucho. Słucha się tego dobrze, a jak się jest zapalonym thrasherem – to pewnie nawet bardzo dobrze. A klasę zespołu potwierdzają jeszcze numery live, które tu wrzucono – nacechowane jeszcze większym wkurwieniem i agresją.

Fajna płytka, pewnie trafi przede wszystkim do fanów gatunku, no ale przecież nie chcemy do thrash metalu przekonywać zwolenników gotyku, prawda? Bez oceny bo to kompilacja, ale jak się Wam gdzieś trafi, to polecam.  

Tracklist:

1. Beer And Baloff Attack  
2. Drain Babies  
3. Ziptied  
4. Scientifically Impossible  
5. Down And Out  
6. Masters Of Death  
7. After You Die We Mosh  
8. President Evil  
9. Feast Then Felony  
10. Carpool Drive By  
11. I’ll Eat Your Children/Sober Insane  
12. No Ma’am (Live)  
13. Initiation (Live)  
14. Birds Of Prey (Live)  
15. Hell’s Pass (Live)  
16. Kill Posers (Live)

 

 

Oracle
19433 tekstów

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Fvneral Fvkk „Indecent Idols”Recenzje

Fvneral Fvkk „Indecent Idols”

OracleOracle20 października 2026
Bûcher „Petrichor”Recenzje

Bûcher „Petrichor”

WojtuśWojtuś19 października 2026
Final Self „Liturgy of the Final Self”Recenzje

Final Self „Liturgy of the Final Self”

OracleOracle16 października 2026

Skomentuj