Skip to main content

PURITY THROUGH FIRE z dumą prezentuje długo oczekiwany debiutancki album ÚLFARR, „Orlegsceaft„, dostępny na CD i winylu LP. Data wydania ustalona na 21 grudnia.

Od 2011 roku ÚLFARR stanowił bezkompromisowy, antyspołeczny black metal z Wielkiej Brytanii – lub, używając ich własnego określenia, Cumbrian Black Metal. Pod przewodnictwem Dominusa, znanego również jako Hrafn – który jest równie płodny w działalności muzycznej, co THY DYING LIGHT, a także współpracujących z nimi NEFARIOUS DUSK i MORTE LUNE – ÚLFARR wydał kilka dem, kilka splitów, a także kilka albumów koncertowych, zanim w 2019 roku pojawił się ich debiutancki minialbum „Hate & Terror – The Rise of Pure Evil”, a dwa lata później kolejny minialbum „The Ruins of Human Failure”. Ostatnio wydali split z innym brytyjskim hordem, MALFEITOR. Na tych żrących nagraniach ÚLFARR rozpalał ogień starej szkoły, zwłaszcza klasycznych Craft, Darkthrone, Mayhem, One Head One Tail i Death Cult.

Teraz ÚLFARR powracają z odnowionym składem i odnowionym brzmieniem na długo oczekiwanym debiutanckim albumie „Orlegsceaft”. Dominusowi towarzyszą tu były wokalista Exvoidxist / Forvitnast, Játvarðr, Burns z HELVELLYN na basie i Nosdrahcir z MALFEITOR na perkusji. Jak można przewidzieć po tytule, „Orlegsceaft” jest napisany niemal w całości w staroangielskim, a ÚLFARR zwracają się ku ponurym i starożytnym brzmieniom black metalu. Tam, gdzie ich wcześniejsze brzmienie wypluwało nienawiść w sposób prymitywny, zarówno punkowy, jak i headbangingowy, to starsze i śmielsze ÚLFARR kierują tę nienawiść ku bardziej opustoszałym i hipnotycznym celom; atmosfera jest podniesiona, upiorna i MROCZNA w wyrazie. W rezultacie „Orlegsceaft” bezsprzecznie brzmi STARYM, jak dawno zagubione nagranie z 1995 roku ożywione przez duchowe środki. To wciąż rozpoznawalne ÚLFARR, ale ich atak jest tu bardziej chłodny, a wokale Játvarðra podnoszą dreszcze pełnym terroru głosem. I cholernie, RIFFY na zawsze!

Przeciwko nowoczesnemu światu, bardziej niż kiedykolwiek wcześniej, ÚLFARR zabiera UKBM z powrotem do mrocznych czasów z „Orlegsceaft”.

Oracle
16952 tekstów

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Newsy

Garść newsów od Banisher

OracleOracle6 września 2012

Skomentuj