Wydawca: Scream Records

I kolejna mocna pozycja na naszym kurewskim, polskim łez padole która skopie kilka dup. Przed Wami split Calm the Fire oraz The Dead Goats.

Zaczynamy od pierwszej kapeli, z którą przyznam że właśnie mam swój pierwszy bliższy kontakt. I żałuje, po kurwa stokroć żałuję – to co goście mielą to najlepsza sklepowa ze Społemu nie przemieli. Dostajemy tu pięć numerów tak kurewsko agresywnych i jebiących-cię-prosto-w-tępy-ryj, że taki marny redaktorzynka jak ja nie ma nawet pytań. Brudny, chamski, bezpośredni crust zamykający się w ośmiu minutach, gdzie charczący wokal popędzany gruzowatymi gitarami nie pozostawiają złudzeń, że po nich zostaną tylko zgliszcza. Szybkie i dosadne numery, poza trwającym niecałe cztery minuty „Nations of Cowards”, gdzie wybuchowa muzyczna mieszanka przetykana jest samplami polskich polityków (po tym numerze człowiek uświadamia sobie jeszcze bardziej w jak zjebanej rzeczywistości żyje). I nagle cisza, kilkusekundowa i dostajemy stronę The Dead Goats, których to już miałem okazję poznać, między innymi dzięki świetnej długogrającej płycie z zeszłego roku. Pomimo ograniczenia składu do dwóch osób nie ubyło ani grama ciężaru i pierdolnięcia z ich muzyki. Szwedzizna o lekko punkującym zabarwieniu wciąż mieli, sieka i wypluwa, z taką samą gracją jak wcześniej – nie będzie więc zaskoczenia. Ja osobiście czuję się usatysfakcjonowany tym graniem, szczególnie że Kozły robią to w świetny sposób (nie każdy potrafi zagrać ponadsiedmiominutowy death metalowy walec w taki sposób, by słuchaczowi było mało). Do tego dostajemy jeszcze cover Carcass, który też jak najbardziej daje radę.

No i co Wam więcej powiedzieć? Najlepiej jeśli po prosu zachęcę Was do takich czynności, które poskutkują w szybkim czasie komunikatem „sold out”. Warto.

Ocena: 9/10

Oracle
19423 tekstów

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Final Self „Liturgy of the Final Self”Recenzje

Final Self „Liturgy of the Final Self”

OracleOracle16 października 2026
Deprive „The Archaic Summoning”Recenzje

Deprive „The Archaic Summoning”

BartBart15 października 2026
Runaway Devils „Blood Must Be Shed to Enchant Your Head”Recenzje

Runaway Devils „Blood Must Be Shed to Enchant Your Head”

OracleOracle14 października 2026

Skomentuj