Skip to main content

Wydawca: Wise Blood Records

Jak na koniu galopuje kurwa jebany diabeł z okładki „Show No Mercy” to wiesz, że coś się dzieje. No to się faktycznie dzieje, bo cztery zespoły zjednoczyły siły, żeby wypuścić całkiem zajebisty split. I to nim się właśnie dziś zajmiemy.

„Faster than the Fucking Devil” rozpoczyna zespół Wraith – kapela powinna być Wam znana choćby z wywiadu jaki wykręcił z nimi Bart w zeszłym roku. Na split wrzucili oni trzy swoje numery, które mógłbym scharakteryzować jako black/thrash metal, jednak z większą ilością thrashu w tej mieszance. Choć na przykład w „(Call Me) The Destroyer” zdecydowanie więcej speed metalowych inklinacji. I w zasadzie inspiracji nomen omen Deströyer666. Zdecydowanie jest to ich najfajniejszy numer na tym splicie, ale i dwa pozostałe bronią się niezgorzej.

Nie ukrywam jednak, że bliżej memu sercu znajduje się to, co zaprezentowało tutaj Black Knife. Zeszłoroczny album kapeli skopał mi tyłek całkiem przyzwoicie i miło jest wiedzieć, że nie obniżają poziomu. U nich mamy do czynienia z black/punkiem. Coś jakby GG Allin zaczął grać covery Darkthrone. Ich muzyka jest brudna i mroczna, dodatkowo śmierdzi alkoholem. Dla mnie idealna. Zdecydowanie moja ulubiona część tego splitu.

Szczególnie, że następni do bicia są GraveRipper z USA. Niby kapela śmiga w podobnych klimatach co reszta, ale już jakoś wypada to moim zdaniem nieco bardziej blado. Gdzieś tam niknie mi ta diabla iskra – jest szybko i agresywnie, ale mają też kilka bardziej melodyjnych fragmentów i średnio mi one leżą. Tragedii nie ma, ale za jaja mnie nie złapało.

A po nich znów bardzo spoko kapela – Unholy Night. Rosyjscy black/speed metalowcy wycinający szybki i wpadający w ucho metal, z rock’n’rollowym drivem. Może perkusja brzmi tu trochę chujowo, ale to wszystko kwestia gustu. Dwa kawałki od nich walą w ryj naprawdę nieźle, szczególnie jeśli ktoś lubi na przykład debiutancki album Turbocharged, albo sięgając głębiej w klasykę – po prostu Motörhead. Ja akurat lubię bardzo, więc część zaprezentowaną przez Unholy Night oceniam całkiem wysoko.

Generalnie to jest bardzo dobry split. Może trzecia kapela ciut zaniża średnią, ale to jest kwestia gustu i może komuś spodobają się bardziej niż na przykład Black Knife. Ale żeby się o tym przekonać musicie po prostu posłuchać „Faster than the Fucking Devil”. Gwarantuję, że znajdziecie tutaj coś dla siebie.

Ocena: 8/10 za całość

Side A
1. Wraith – Demons of Doubt
2. Wraith – (Call Me) the Destroyer
3. Wraith – Seven Serpents
4. Black Knife – Land of the Dead
5. Black Knife – Gouge the Eyes Out, Steal the Soul
6. Black Knife – Satanic Commander
Side B
7. GraveRipper – Mind Filled with Dread
8. GraveRipper – Night Frozen Black
9. GraveRipper – Tomb of the Oppressor
10. Unholy Night – Louder, Angrier
11. Unholy Night – Ancient Rites

Oracle
18651 tekstów

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Muzungu „Letthemcome”Recenzje

Muzungu „Letthemcome”

OracleOracle16 stycznia 2026
Mayhem „Liturgy of Death”Recenzje

Mayhem „Liturgy of Death”

OracleOracle15 stycznia 2026
Ligation > After Gods
Ligation „After Gods”Recenzje

Ligation „After Gods”

OracleOracle14 stycznia 2026

Skomentuj