Wydawca: Godz ov War Productions
Chwilę mi zajęło, zanim rozszyfrowałem co jest na okładce debiutanckiej EPki Kanadyjczyków z Azothyst. Kapela co prawda debiutuje, ale w składzie nie ma popierdółek.
Chyba, że nazwy Antediluvian, Adversarial albo Nuclearhammer nic Wam nie mówią, to rychło zmieńcie portal na ten z wilkami w nazwie. A jeśli nazwy te znacie i lubicie i zastanawiacie się, czym para się Azothyst… To niedaleko pada jabłko od jabłoni, jak to piszą w mądrych książkach. „Blood of Dead God” to sześć utworów i dwadzieścia minut muzyki utrzymanej w konwencji gruzowego death metalu, z lekkimi black metalowymi odniesieniami. Jakimi black metalowymi? Ano chwilami wydaje mi się, że słyszę tu muzyczne dysonanse znane z takich hord jak Deathspell Omega czy Blut Aus Nord. Są gdzieś skwapliwie przykryte pod nawałnicą gitar i perkusyjnym gradobiciem, ale jednak są. EPka Azothyst jest bezlitosna dla osób, które na co dzień nie obcują z taką muzyką. Gruzowate brzmienie, chaos i wściekłość pozostawiają po sesji odsłuchowej obrazek zbliżony do tego z okładki: zgliszcza i zdekapitowany bóg. A powtarzana fraza na sam koniec EPki „RITUAL – RITUAL – RITUAL…” brzmi kurwa tak bezbłędnie, że czapki z głów – o ile nie zerwało Wam ich razem z głową podczas odsłuchu „Blood of Dead God”.
I kolejny raz wytwórnia Bogóv Wojny pokazała, że potrafi wyniuchać w Podziemiu samo gęste i najsmaczniejsze, jeśli chodzi o death metal. Czekam na kolejne materiały Kanadyjczyków, bo ten robi mi znakomicie.
Ocena: 8/10
| 1. | Rites of Ascendancy | ||
| 2. | Fanes at the Engur | ||
| 3. | Bestial Blood Temple of Ritual Predation | ||
| 4. | The Dead Reek of the Abyss Beyond Light | ||
| 5. | Eradication Altar | ||
| 6. | Graveless Mass |




