Wydawca: Nokturnal Transmissions Records

Smutno mi. Może to przez mecz Polska – USA? Nie, bo mnie on chuj obchodzi. Może przez globalne ocieplenie? Też nie, bo zimno mi dzisiaj. Trzecia rocznica śmierci papy? Nie – sytuacja jak w przypadku rzeczonego meczu. Chyba wiem już czego – właśnie słucham sobie ostatniej epki Ashes.

Kapel o nazwie Ashes mamy tyle, co wyborców PiS w Podkarpackiem. Czyli w ciul. Ten Ashes pochodzi sobie z Ohio w Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej. I gra black metal. Depresyjno – samobójczo – melancholijny. Z naciskiem na dwa pierwsze przymiotniki. Dodatkowo wtrącę, iż Ashes to one man band tworzny przez gościa o ksywie Astaroth. Samotny biały żagiel. I nie wiem, czy to przez tą samotność gość tworzy takie smutne dźwięki? Czy może życie mu w dupę dało? Nie wiem. Ale faktem jest, że „Nihilist” szara jest. Jak świat, który obserwuję z nosem przy szybie w deszczowe, listopadowe popołudnie. Ciekawe, czy Astaroth’owi jest tak smutno, jak i mnie wtedy? Nie wiem. Ale słuchając takiego „Regret” myślę, że raczej optymizmem gość nie tryska na wszystkie strony. To w ogóle jest najlepszy numer na całej epce. Wolny, gitarowy wstęp. Autystyczny krzyk. Trochę mocniejsza gitara. Dobra solówka, taka trochu floydowska, trochu tiamatowska. W każdym razie dobra. I ten klimat. Dół. Depresja. Alienacja. Następny utwór – czuć Katatonię. Wczesną. Może trochę Shining. Lekkie trącanie strun. Jak krople krwi cieknące z otwartych żył. Albo łzy. Albo jedno i drugie. I znów wrzask. I wyciszona końcówka płytki. I repeat. Bo jakoś taki mam dziś nastrój.

Całkiem nieźle sobie ten Ashes poczyna. Niezłą epkę nam zaprezentował. Smutną taką. Dobrą przy tym. A biorąc pod uwagę wspomniany piąty numer to nawet dobrą i ciut. Na deszczowe dzionki i wieczory jak znalazł.

Ocena: 7/10

Tracklist:

1. Torn
2. Empty
3. Ruin
4. Nihilist
Oracle
19426 tekstów

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Final Self „Liturgy of the Final Self”Recenzje

Final Self „Liturgy of the Final Self”

OracleOracle16 października 2026
Deprive „The Archaic Summoning”Recenzje

Deprive „The Archaic Summoning”

BartBart15 października 2026
Runaway Devils „Blood Must Be Shed to Enchant Your Head”Recenzje

Runaway Devils „Blood Must Be Shed to Enchant Your Head”

OracleOracle14 października 2026

Skomentuj