Wydawca: Art Gares Records
No dosłownie tydzień temu narzekałem na Art Gates Records, a tu znów krążek z tej stajni. Piąta płyta pseudo thrash metalowego Almost Dead.
Choć na początku myślałem, że będą to popłuczyny po Dismember – okładka jako żywo kojarzy się z „Death Metal”. Niestety, „Brutal Onslaught” to ubogi krewny nowoczesnych black metalowych albumów od Destruction, Testament, Machine Head i innych takich. I w jednym zdaniu mogę Wam streścić zawartość tej płyty: o panie, jakie to nudne i wtórne. Słodkie jak komedia dla szesnatolatków, i tak samo kontrowersyjne. Odsłuchałem ten krążek sześć razy, co łącznie dało mi cztery godziny zmarnowanego czasu. Nikt mi nie odda za to piniążków. Płyty nie sprzedam bo to promo, do dupy z takim dziennikarstwem. A mogłem być jak Maria Konopnicka i chwalić się sześcioma wersjami tego samego albumu, którego nie lubię. Niestety, zostaje mi utyskiwanie. Ta muzyka to horror oldschoolowca – bo tu niby wszystko mogłoby się zgadzać, ale się nie zgadza. Nowoczesny (czyli powiedzmy z przełomu 1999 i 2000 roku) groove tej płyty odstrasza mnie od jakiegokolwiek kontaktu z Almost Dead. I pomyśleć, że mają na koncie już pięć albumów. Och, jakim jestem szczęściarzem, że znaleźli mnie dopiero przy piątym krążku. Almost Dead to totalnie sztampowe thrash/groove metalowe granie, nieśmiale zerkające w stronę death metalu (melodyjnego). Wystarczy Wam, czy obrzydzać ten krążek dalej?
Cieszę się, że to ostatni raz kiedy słucham „Brutal Onslaught”. Jak ktoś chce ode mnie to promo za darmo, niech pisze na priv. Wszak ludzie kolekcjonują różne dziwne rzeczy.
Ocena: 3/10
Tracklist:
| 1. | Cage Fighter | ||
| 2. | Leave the Weak | ||
| 3. | Last Rite | ||
| 4. | Downfall | ||
| 5. | Amaurosis | ||
| 6. | Lost My Way | ||
| 7. | Masked Pain | ||
| 8. | Ideal Remains | ||
| 9. | Turn to Stone | ||
| 10. | Pull Rank | ||
| 11. | Metal Therapy | ||
| 12. | A Vile Descen |




