Wydawca: Metal On Metal Records
Death metal w Metal On Metal Records? Takie pytanie zapewne nurtuje zorientowanych w profilu tej wytwórni. I szczerze – ja również się zdziwiłem…
Ale – nie wypuścili oni pogrobowców Autopsy czy Incantation, ani nawet wczesnego Death. Wypuścili bowiem pogrobowców Death, ale z późniejszego okresu. After Oblivion mocno inspiruje się ostatnimi płytami Death, a także w jakimś stopniu – Control Denied. Cóż, Death jak wiadomo byli genialni zasadniczo w każdej swej odsłonie i twórcy „Stamina” również sobie radzą, ale niestety jak na mnie – na kilka przesłuchań. Nie jest to złe, z tym, iż w przypadku zespołu z Bośni i Hercegowiny mam podobne odczucia jak względem naszego rodzimego Sceptic. Po trzech czy czterech okrążeniach płyty nie mam ciśnienia, by słuchać ich po raz kolejny, pomimo że tak naprawdę grają solidnie i zarzucić im nic konkretnego nie mogę. Pierwszy odsłuch – wow, naprawdę fajnie, czuć ducha Schuldinera! Pełno tu łamańców, przekładańców, progresji… Ale po którymś razie – krążek przelatuje ani się nie obejrzę i tyle, pozostawia mnie bez odczuć. Zapewne ktoś bezgranicznie zakochany w „The Sound Of Perseverence” łyknie „Stamina” jak witaminkę C, ale jednak ja lubuję się w innym typie metalu śmierci… Tytuł tłumaczy się ponoć jako „wytrzymałość”, a w moim przypadku jej współczynnik nie jest bardzo wysoki. I niby nie bolą od tego zęby, i włosów z głowy nie rwę (bo i nie mam), jednak na dłuższą metę nie po drodze mi z tym zespołem.
Może tak rzeknę – można spróbować i albo się to przyjmie, albo nie. Nawet jeśli się nie przyjmie, to i szkody wielkiej nie wyrządzi. Jak w moim przypadku. Myślę, że wrócę do After Oblivion, ale nie będzie to notoryczne z mojej strony…
Ocena: 6,5/10
Tracklist:
| 1. | Deliverance | ||
| 2. | For the Rebels | ||
| 3. | Vultures | ||
| 4. | Breeding Perdition | ||
| 5. | The Carnal Form | ||
| 6. | Septic Mind | ||
| 7. | Ascent of Misery | ||
| 8. | Stamina | ||
| 9. | Hatred Profound |




