To już nie te czasy, że co człowiek otworzył skrzynkę, to zostawał zawalony thrash metalowymi promówkami. Nie powiem, że za nimi tęsknię, bo w pewnym momencie całą ta nowa fala stała się jakimś groteskowym tworem. Ale czasem lubię sprawdzić jakiś nowy zespół łupiący sobie w tym stylu.

Dziś padło na Acidosis – totalnie nieznany mi band i podejrzewam, że w ogóle jest mało znany poza Miami i kilkoma przyjaciółmi zespołu. Czy debiut to zmieni? Pewnie nie, ale przyjrzeć mu się można. I tak – „Arrival”, bo taki jest tytuł tejże płyty, okładkę ma co najmniej dziwną i ni chuj nie thrash metalową. Jakbym nie wiedział, obstawiałbym doom/stoner i pochodne. Tymczasem dostajemy heavy/thrash metalowy materiał, który zamyka się w dwudziestu siedmiu minutach. Wśród tych dziewięciu numerów trafiają się lepsze i gorsze kawałki. Zasadniczo – Acidosis absolutnie nie wyróżnia się ponad tysiące im podobnych grup. Muzyczka sobie leci, fajnie się do niej wybija rytm czy to dłonią czy stopą czy głową – a po zakończeniu nie pamiętamy za bardzo niczego. Acidosis łupie sobie pod wczesną Metallikę, Forbidden czy Testament i jest ok. Nawet sobie wpletli między utwory dwa interludia, które kojarzyć się mogą z podobnymi zabiegami z płyt tych ostatnich z wymienionych bandów. Innymi słowy – wszystko wypada tak, jak powinno na thrash metalowej płycie. I słucha się jej przyjemnie, skłamałbym mówiąc, że męczyłem się podczas sesji z „Arrival”.

Natomiast czy kupiłbym sobie ten krążek? Pewnie nie, chyba że byłby tani. Wiecie, takich płyt jest na pęczki – i fajno. Spokojnie mogę sobie go przesłuchać kilkukrotnie i pewnie już bym do niego nie wrócił, bo na warsztat wjechałby inny, podobny band. Natomiast thrashersi spokojnie mogą sprawdzić i na pewno zainteresują się Acidosis bardziej niż ja.

https://www.facebook.com/Acidosisrocks

Oracle
19419 tekstów

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Deprive „The Archaic Summoning”Recenzje

Deprive „The Archaic Summoning”

BartBart15 października 2026
Runaway Devils „Blood Must Be Shed to Enchant Your Head”Recenzje

Runaway Devils „Blood Must Be Shed to Enchant Your Head”

OracleOracle14 października 2026
प्रलय (Pralaya) „Inferno”Recenzje

प्रलय (Pralaya) „Inferno”

BartBart13 października 2026

Skomentuj