Wydawca: Iron Bonehead Productions
Nie miałem wcześniej okazji recenzować Abyssous, nie kojarzę też, żeby w ogóle nazwa była mi znana. A właśnie wydali nową EPkę, która nie powiem – spodobała mi się.
Choć dziwne, że ta EPka ma osiem numerów i trzydzieści cztery minuty muzyki. Przecież jest tyle krótszych wydawnictw co je zowią pełnowymiarowymi. Ale skoro tak wolą, nic mi do tego. No dobra – sześć numerów i cztery instrumentalne interludia, żeby być ścisłym. A wszystko to można zamknąć w szufladzie „gęsty death metal, nie dla lalusiów”. Serio – Niemcy potrafią w atmosferę, ale i w czerpanie ile się da z twórczości Morbid Angel, Necrovore, Possessed czy coś z nowszej mańki i szkoły smolistej śmierci a’la Grave Miasma lub Dead Congregation ale chwilowo i Nile.W Abyssous podoba mi się to, że nie pierdolą się z ładnym brzmieniem, czy superwypolerowanym soundem (jakby to nie było to samo, ale co poradzisz, gdy piszesz recenzje po wódce) – „Mesa” chrzęści, jest surowa, osadzona z jednej strony w starej szkole, a z drugiej jednak kombinują te młokosy. Mi się podoba, zdecydowanie fajniejsze niż kolejny zespół złożony z nastolatków z nazwą zaczynającą się na „necro-” i dużą ilością followersów na instagramie. Tak więc Abyssous Wam polecam.
Nie zagwarantuję Wam, że przy death metalu od Abyssous rzucicie się w dzikie pogo z kolegami w koszulkach zespołu na fał, ale mogę Wam zagwarantować, że poznacie co to jest atmosfera w death metalu i dlaczego Morbid Angel jest jednym z najbardziej wpływowych zespołów. Sami zdecydujcie, co jest najlepsze.
Ocena: 7/10
Tracklist:
| 1. | Aisernal | ||
| 2. | Mesa | ||
| 3. | Perlurkural | ||
| 4. | Impelled | ||
| 5. | Fissurge | ||
| 6. | Ocaeon | ||
| 7. | Diphour | ||
| 8. | Aerosoils | ||
| 9. | Vesspense | ||
| 10. | Congealed Lores |




