O tym, że idzie nowe Skumstrike i zapowiada się w pizdę wykurwiście, jak sam skurwysyn pisałem już tutaj. W oczekiwaniu na nowe dziecię ci psychole podzielili się nowym singlem, który trzepie, jak śliwowica łojona bez popity. Z redaktorskiego obowiązku przypomnę, że mamy tu do czynienia z ohydnym black punkiem, a debiut kapeli ukaże się już 8 kwietnia nakładem Caligari Records oraz Selfmadegod Records.
Macie tu singla wspomnianego, jaram się jak lasy w Kalifornii.




