Wydawca: Dunkelheit Produktionen
Oj długo czekałem, długo. Kapala to jeden z tych zajebistych bandów, na który liczę najbardziej. Nie będę też ukrywał, że potrafię być bezkrytyczny jeśli chodzi o zespoły z kręgu Kolkata Inner Order Propaganda. Nie znaczy to jednak, że wszystko złoto co się świeci, a z Gangesu można pić nieprzegotowaną…
Pierwsze dwa materiały Kapala to było istne morderstwo. Death/black war/noise metalowy atak sprawnie niszczył rejestry słuchowe, a ilość sonicznej przemocy jaka się wylewała z tych materiałów spokojnie mogła być użyta jako broń ostatecznej zagłady. Tym samym Kapala postawiła sobie poprzeczkę naprawdę bardzo wysoko, by utrzymać taki stan natężenia muzycznej nienawiści. Można założyć więc, że “Doomsday Requiem” jest jakoby próbą kontynuacj drogi obranej na poprzednich materiałach, choć nieco inną od swoich poprzedników.
Nadal bowiem dominują tutaj wojenne dźwięki, które mieszają się z noisowymi elementami, lecz tym razem sporą przewagę nad nimi sprawuje śmierć metalowy nośnik, który odgrywa symfonię ku czci zagłady ludzkości. Jesteśmy więc świadkami wojny totalnej, w której ów człowiek idzie na wyniszczenie, a gdy przychodzi do jej punktu kulminacyjnego staje przed sądem ostatecznym, gdzie wyrok może być już tylko jeden: śmierć. Takie “Requiem” jest więc hymnem ku upadłej, skurwiałej ludzkiej cywilizacji, która ginie zatopiona w szaleństwie i okrucieństwie totalnej przemocy.
Kapala przy tym jest ciężka, miejscami wręcz oldschoolowa, ale nie pozbawiona też swojej typowej agresji, w której sprawnie miesza gatunki. Mizantropia topi się w black metalowej cieczy, śmierć metal spaja się z noisowym hałasem, a wojenne riffy wypalają blizny na ciele słuchacza. I tak właśnie wygląda obraz upadku ludzkości, który trwa niespełna 23 minuty, a której to jesteśmy radosnymi świadkami.
Trzeci materiał Kapala nie zawodzi i tylko udowadnia, że kapele z Bangalu Zachodniego mają jeszcze sporo do powiedzenia w dziedzinie death/black war noisowego hałasu, zaś “Doomsday Requiem” to ścieżka dźwiękowa do tańca śmierci na grobowcu ludzkości.
Ocena: 8,5/10
Tracklista:
- Raising The Tattered Banner
- Exodus Of Victory
- Doomsday Arsenal
- Requiem




