Wydawca: Hell’s Headbangers Records
Tęskniliście za Cianide? Ja kurwa mać bardzo. Szczególnie, że wydany osiem lat temu pełnowymiarowy „Gods of Death” potraktował mnie jak szmatę do podłogi i po dziś dzień wracam do niego często.
Tutaj mamy do czynienia niestety tylko z EPką. Dlaczego niestety? Bo to jest kurwa doskonały kawał muzyki i po zakończonej sesji z „Unhumanized” chciałoby się więcej i więcej. Ale trudno – biorę ile Andy z kolegami podarowali. Z drugiej strony te pięć utworów i tak zamyka się w dwudziestu pięciu minutach, więc nie biegacie co chwilka naciskać play w odtwarzaczu. Dobrze, skupmy się może na muzyce. Przede wszystkim na zmianach. A co się zmieniło? Na szczęście kurwa nic. Cianide nadal obraca się w ciężkim i topornym doom/death metalu, którego ścieżkę wytyczyli sobie niemal trzy dekady temu, a zrobili to oczywiście na wzór gigantów z Hellhammer inkorporując jednakże gruzowate, death metalowe elementy. Nie wiem czy jest sens dogłębniejszego opisywania zawartości „Unhumanized”, bowiem jeśli nie wiecie, jak oni brzmią to polecam polecanie kvltu, doszkolenie się i powrót jak wydoroślejecie. Ja w tym czasie będę katował sobie Cianide dopóki nie zacznie mi krwawić z uszu.
EPka ukaże się zaraz przed końcem roku, więc pewnie nie weźmie udziału w żadnych podsumowaniach. Z drugiej strony – Cianide nie tworzy po to, żeby oglądać swoje ryje w różnego rodzaju TOP 10. Oni grają, by chwalić zagładę i śmierć. Osobiście uważam, że to wspaniałe zakończenie tego roku.
Ocena: 9/10
Tracklist:
| 1. | Serpent’s Wake | ||
| 2. | Unhumanized | ||
| 3. | The Weapon of Curse | ||
| 4. | Traitors | ||
| 5. | Shadow of the Claw |





”Osobiście uważam, że to wspaniałe zakończenie tego roku.”
e tam … za kilka dni bedzie nowa arkona