Wydawca: Adult Fantasy Records
Nie wiem, ile osób z Was kojarzy Christian Mistress. Ja kojarzę i bardzo lubię, w związku z tym porwałem się od razu na promo Quayde LaHüe. Bo trzy piąte składu pogrywa właśnie w tej świetnej heavy metalowej kapeli z USA.
Ponadto nie są to jedyne powiązania. Oba zespoły śmigają sobie w klasycznym metalowym stylu, obydwa na wokalu mają kobietkę. I nawet barwy głosu obu pań są dość zbliżone. Odpalam pierwszy numer – jest naprawdę fajnie. Klasyczne heavy metalowe wycinanie na gitarze, trochę w stylu NWOBHM, trochę z bardziej hard rockowym zacięciem. Drugi kawałek podobnie – zadziorne melodie, wpadają w ucho, ale mają takiego niepokornego ducha. Ale im dalej w płytę to trochę się ten pazur przytępia. Trzeci numer robi się dość nijaki, rozmiękczony i gubi gdzieś siłę dwóch poprzednich. I już tak właśnie jest do końca. Słuchając „Love Out of Darkness” mam wrażenie, że panowie wrzucają tu odrzuty z Christian Mistress. Chwilami jest to ewidentne. „Warrior” brzmi bardzo w stylu tamtej kapeli. Do tego Quayde LaHüe nie tworzy wybitnie krótkich kawałków. Cztery, pięć, sześć minut… No i niestety, kończy się tym, że kapela łapie s zęby swój własny ogon i robi się nudno. A przecież heavy metal czy hard rock nie może być nudny, no bo jak? Ma porywać, a melodie mają tłuc się po głowie jeszcze długo długo. Tutaj tego nie ma. Po dobrym początku przychodzi niestety dość spore rozczarowanie (broni się jeszcze „It Still Burns”) – szczególnie, że proweniencja muzyków nastawia słuchacza na kawał heavy metalowej uczty. No szkoda.
Duża szkoda, zwłaszcza że nieczęsto rzucam się na młode heavy metalowe bandy i musi mnie raczej coś skusić i zainspirować. Tym razem się sparzyłem.
Ocena: 5/10
Tracklist:
| 1. | Give Me Your Love (Don’t Take Mine) | ||
| 2. | Man in the Purple Robe | ||
| 3. | Heart of Stone | ||
| 4. | Warrior | ||
| 5. | Before the Storm | ||
| 6. | Widowmaker | ||
| 7. | Fallout | ||
| 8. | It Still Burns | ||
| 9. | Right to Rock |




