Wydawca: Iron Fist Productions

Ostatnio to kręciły się u mnie raczej rzeczy na swój sposób ekstremalne, ale i wymagające. Nowy album Mayhem, Borknagar (OK, tu bez ekstremy), Vastum, Non Opus Dei, Narrenwind i tak dalej – część dopiero zostanie zrecenzowana, cześć już była. Ale jakoś od dawna nie wpadła mi na tapet żadna kapela, która nie jest w ogóle wymagająca.

I nagle wjeżdża Styggelse, na czarnym co prawda, ale zawsze koniu, ubrany cały na czarno, do tego w skórę, ćwieki i gwoździe. Tak, potrzebowałem jakiejś płyty, która nie wymaga ode mnie niczego poza dzikim napierdalaniem łbem. I jest. „Offenders of the Faith” (swoją drogą, jaka miła dla ucha trawestacja znanego wszem i wobec tytułu). Kolesie są ze Szwecji i słyszę o nich pierwszy raz. A to już ich trzeci krążek. A na nim czarny thrash z elementami speed czy nawet heavy metalu. Kupuję to, szczególnie że Stygglese wjechało na pełnej kurwie, na dzień dobry waląc z bani niczym Grzesiuk. Słyszymy tutaj wyraźne inspiracje Deströyer 666, Desaster, Nocturnal Breed, nawet i Gehennah. Czyli już nawet średnio zorientowany w scenie chłopiec i dziewczyna mają jakiekolwiek pojęcie, na jaką półkę położyć krążek Styggelse. To znaczy, na tej półce ten album to długo chyba nie poleży, bo to naprawdę kawał doskonałej muzyki. Ostrej jak brzytwa i szybkiej jak kula z magnum. Szanuje takie podejście. Kawałki od Szwedów agresywne, ale wpadające w ucho – dokładnie tak jak u prekursorów takiego grania, których nazwy pojawiły się kilka linijek wyżej. Słychać, że jebany metal to oni mają w sercu, coś jak Robocop albo Blaszany Drwal (choć ten to serce dostał dopiero po jakimś czasie o ile pamiętam). I dlatego tak mi się ten krążek podoba.

Sprawdźcie, szczególnie, jeśli macie ochotę na niezobowiązujący metal do machania łbem. To jest taki metalowy metal, jeśli rozumiecie o czym mówię.

Ocena: 8/10

https://www.youtube.com/watch?v=EECyhSQdywk

Tracklist:

1. Pick Up the Pace
2. Sunday Morning Warpaint
3. Royal Ass
4. Tough as Leather – Hard as Steel
5. Stone Cold
6. Memorable Blackouts
7. I Hate All This New Shit
8. Ritual Mess
9. Heretics Fork
10. Cry Me a Fucking River
Oracle
19442 tekstów

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Sworn „Null Crowned The Infite”Recenzje

Sworn „Null Crowned The Infite”

BartBart23 października 2026
Here on Earth „Zaświat”Recenzje

Here on Earth „Zaświat”

OracleOracle21 października 2026
Fvneral Fvkk „Indecent Idols”Recenzje

Fvneral Fvkk „Indecent Idols”

OracleOracle20 października 2026

Skomentuj