Wydawca: Aeternitas Tenebrarum Musicae Fundamentum

Kommandant to dla mnie bardzo ważna nazwa jeśli chodzi o amerykańską scenę black metalową. W zasadzie każde ich wydawnictwo jest mi bliskie i bardzo często do nich wracam. Nie dziwnym więc jest fakt, że na „Blood Eel” czekałem niecierpliwie.

I w końcu jest – a przynajmniej u mnie – już od ponad miesiąca. Na początku intro i nie małe zaskoczenie. Monolog w języku polskim a tle ambientowych plam. Nie wiem, czy ktoś tam z nich jest Polakiem, ale pewnie mieszkając w Chicago może być na to spora szansa. Gdy już ono przeleci dostajemy zimny, zdehumanizowany riff. Dokładnie taki, do jakich Kommandant przyzwyczaił nas od początku. Po chwili dołącza do niego wojenny werbel i już wiadomo, że nie będzie przebaczenia. Kommandant nie bawi się w war metal, jeśli komuś od razu skojarzyło się przez ten werbel. U nich cała muzyka ma mocno militarno – industrialny posmak. Ale jak człowiek się wsłucha to i różne smaczki wynajdzie. Riff w „The Strugle” chwilami kojarzy mi się z norweskim black metalem w stylu Isengard czy Enslaved. Oczywiście w natłoku gdzieś tam zastępują go kolejne, bojowe inkantacje, ale w pamięci zostaje. To właśnie uwielbiam u Kommandant – proponują muzykę cholernie na pierwszy rzut ucha homogeniczną i zamkniętą w wyraźnych granicach, acz nie do końca. Jednak zdecydowanie przez większość czasu ta płyta ma w sobie coś z monolitu, totalitarny klimat i otoczka jeszcze to wrażenie wzmacniają. Do tego dochodzi dość długi czas trwania „Blood Eel” – niemal pięćdziesiąt minut, które mimo wszystko nie męczą słuchacza, tylko smagają go bezlitośnie antyludzkim black metalem pod komendą opętanych, wściekłych wokali. I przez cały czas trwania nie jestem w stanie znaleźć słabego momentu i mielizny. Całość zamyka chyba najlepszy na albumie „Moon… the Last Man”, do którego wpleciono kolejną polskojęzyczną przemowę.

Uważam, że to jeden z najoryginalniejszych, najbardziej ekstremalnych zespołów na obecnej scenie. Mają swój własny styl, rozpoznawalny z daleka. I właśnie udowodnili, że konkurencja zostaje daleko w tyle.

Ocena: 10/10

Tracklist:

1. Absolutum
2. Blood Eel
3. The Struggle
4. Ice Giant
5. Cimmerian Thrust
6. Aeon Generator
7. Moon…The Last Man
Oracle
19433 tekstów

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Fvneral Fvkk „Indecent Idols”Recenzje

Fvneral Fvkk „Indecent Idols”

OracleOracle20 października 2026
Bûcher „Petrichor”Recenzje

Bûcher „Petrichor”

WojtuśWojtuś19 października 2026
Final Self „Liturgy of the Final Self”Recenzje

Final Self „Liturgy of the Final Self”

OracleOracle16 października 2026

Skomentuj