Wydawca; Werewolf Promotion
Dawno nie recenzowałem żadnego black metalu z Finlandii, więc nowe wydawnictwo Vargrav wydawało się dobrym pomysłem na powrót w te regiony muzyczne.
Ten jednoosobowy projekt niejakiego V-KhaoZ’a właśnie wypuścił swoje debiutanckie dzieło zatytułowane „Netherstorm”. Materiał ten wydany został przez Werewolf Records na podwójnym winylu w ścisłym limicie 200 sztuk. I nie byłoby w tym nic niezwykłego, gdyby nie fakt, że jest to jeden winyl 12 cali a drugi 7. To nie pierwsze takie wydanie, w 2016 roku podobnie wydała się nasza Furia. Ale dość już o niuansach, bo zaraz posądzi mnie ktoś o jakąś dziwną formę reklamy. Nie. Żadne przelewy do mnie nie dotarły. Co do samej muzyki. Zasadniczo jest dobrze. Brzmienie takie, jak powinno być: gęste, „zimowe”, ale czytelne. Sam black metal to nihil novi: wałkowanie tych samych skandynawskich patentów w te i wewte. Ale to też żaden zarzut. Drażnią mnie jedynie momenty, w których ta muzyka zahacza o symfoniczny black metal, który nie kojarzy mi się dobrze. Np. „Ethereal Visions of a Monumental Cataclysm” – stoi mi ością w gardle ten numer. Ale powtórzę po raz kolejny: nie ma tragedii. „Netherstorm” to kawał naprawdę przyzwoitego black metalu. Żeby była jasność. Mówimy tu o placku numer 1, czyli tym długogrającym. Bo w całym tym zestawie mamy jeszcze „siódemkę” zatytułowaną „The Glory Of Eternal Night” z numerem tytułowym na stronie „A” (całkiem ok, choć ja wyjebałbym ten wstęp) oraz z coverem Emperor na stronie „B”. Pan V-KhaoZ zabrał się za „Ancient Queen” i wyszedł mu ten numer całkiem nieźle. Wiem, że wychodzę na hipokrytę. Czemu symfonia i patetyczność w Emperor mnie nie wkurwia, a u innych już tak? Nie mam pojęcia…
Trochę mam mieszane uczucia, co do tego wydawnictwa, ale w sumie, jest lepiej niż gorzej. Wydaje mi się, że będę wracał.
Ocena: 7/10
Tracklist:




