Co można zrobić w dziesięć minut? Internet podpowiada: Wyjść do kuchni i zrobić sobie kanapkę. Posadzić dąb w ogrodzie i patrzeć, jak rośnie. Popatrzeć, jak schnie farba. Przejść Simsy w 100%. A potem Painta 3 razy. Zainstalować Windowsa. Założyć bloga na onecie – zapomnieć hasła, powtórzyć. Utopić się w łyżeczce wody. Zrobić zakupy w Biedronce. Pomóc obsłudze przenieść 2 tony cukru na raz. Ubić masło. Kupić bułkę tartą i ułożyć z niej rogalik. Zabić kogoś nieśmiertelnego. Zebrać wszystkie grzyby w Mario. Ściągnąć Modę na Sukces na telefon. Przejść Need For Speeda na piechotę. Narysować trójkąt z dwoma pięcioma kątami prostymi. Znaleźć Maćkowi z Klanu śrubokręt. Dodzwonić się do obsługi klienta w TP. Zrobić sobie dziecko. Pobiegać z Tabalugą. Znaleźć ostatnią cyfrę liczby π. Wymyślić nowy język. Zostać nowym Bogiem. Wyłączyć telewizor. Wejść do malucha tylnymi drzwiami. Wypić wino pod sklepem. Z mohera zrobić satanistę.

No fajnie, ale dlaczego nikt nie wpadł na tak prostą rzecz, jak dać się zmasakrować najnowszej demówce Crusm? Może to zbyt nowa rzecz i dlatego taka myśl nie wykiełkowała w żadnej głowie poza oraclową? No nie wiem, ja tam w każdym razie nie żałuję – przez te dziesięć minut dostaję ultraenergetyczną dawką grind/crustowej napierdalanki. Na siedem numerów dostajemy dwa covery i powiedzmy pięć numerów autorskich (no, dwa to kawałki wcześniejszej kapeli członków zespołu). Ale wszystkie je cechuje olbrzymia moc i silny przekaz. Intensywność. I morderczy groove. Do tego brudne, typowo crustowe brzmienie. I mamy przepis na nieźle spędzone dziesięć minut. Zaletą jest to, że to demo możemy sobie odtworzyć kilka razy pod rząd i jest naprawdę w porządku, nie czujemy znużenia, znudzenia, a jedynie nowe przypływy adrenaliny!

Reasumując tę dziwną recenzję, demóweczka Crusm jest w chuj warta zapoznania i wielokrotnego odtworzenia, ku uciesze własnej oraz sąsiadów.

Ocena: 8/10

Tracklist:

1.Local Store Pervert

2.Priest

3.Cold Hate

4.Stench Of Decompose

5.Issei Sagawa

6.Religion Is A Fraud

7.A Brutal Sight Of War

Oracle
19426 tekstów

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Final Self „Liturgy of the Final Self”Recenzje

Final Self „Liturgy of the Final Self”

OracleOracle16 października 2026
Deprive „The Archaic Summoning”Recenzje

Deprive „The Archaic Summoning”

BartBart15 października 2026
Runaway Devils „Blood Must Be Shed to Enchant Your Head”Recenzje

Runaway Devils „Blood Must Be Shed to Enchant Your Head”

OracleOracle14 października 2026

Skomentuj