Wydawca: Old Temple Records
Kurwy i pozerów prosimy o opuszczenie lokalu! Bo oto wjeżdża nowy materiał Freezing Blood… Więc niech kurwy jednak zostaną – będziemy tryskać czarcią spermą.
Cztery numery, dwanaście minut, czysta pożoga i black/death metalowy rozpierdol. W sumie to tyle wystarczy aby opisać „Baal”, czyli najnowszą EPkę płocko – poznańskiego komando. Wysilę się jednak odrobinę bardziej. Freezing Blood już od demówki przyzwyczaiło nas do obranej przez siebie ścieżki, którą onegdaj wyznaczyły zespoły z Ross Bay. I o ile są kapele, które silą się w tej dziedzinie na ekstremizm, o tyle muzyka nie zawsze w ich przypadku jest najwyższej jakości. Nie można tego powiedzieć o Freezing Blood, gdzie z jednej strony dostajemy prawdziwie ekstremalną dawkę piwnicznego, bestialskiego black/death metalu, z drugiej – ta napierdalanka, pomimo pozornej jednorodności nie nudzi. Gitary zadają gwałt narządom słuchu, wojenna perkusja byłaby świetnym podkładem pod film o holocauście, a wokal Sobiecha brzmi jakby skórowano biedaka… I to jest takie dobre. Serio, a już plusem jest czas trwania tej EPki – szybka piłka i można nacisnąć play jeszcze raz. I jeszcze raz. I jeszcze.
„Baal” zrobił mi mnóstwo dobrze, bo to jest chamski i brutalny black/death metal, na jaki miałem dziś ochotę. To znaczy – na takie granie ja zawsze mam ochotę.
Ocena: 8/10
Tracklist:
| 1. | Hail to Infernal Power | ||
| 2. | Prayer | ||
| 3. | Seven Gates of Chaos & Destruction | ||
| 4. | Sheep Slaughterer-Worshiper of Goat |





