Wydawca: Hell’s Headbangers Records

Ponoć Ohio to takie amerykańskie Podkarpacie, czyli zasadniczo wiocha, hehe. Ale jeśli chodzi o dobre kapele to mają się czym pochwalić. Na przykład Necrophagią. Powiedziałem, o Necrophagia, bo po pierwsze – zespół ten wszyscy znają, że o Killjoy’u już nawet nie wspomnę. I ten właśnie gość, wraz z innym muzykami z macierzystego zespołu założył band o nazwie Haxxan. I jakoś w zeszłym roku zadebiutowali płytą o nazwie „Loch Ness Rising”. Death metalu tu jednak wiele nie znajdziecie, bo niniejszy krążek to silnie black metalowy przekaz. Mało tego – Haxxan sięga tu korzeni gatunku, bo całość jest mocno zhellhammeryzowana. Proste, rytmiczne numery kojarzą się z ekipą Toma Warriora dość wyraźnie, ale też odrobinę z grecką szkołą grania, zwłaszcza tam, gdzie zastosowano klawisze – tutaj z kolei moje skojarzenia lecą w stronę wczesnego Rotting Christ. Ale też cały czas mam wrażenie, że nad wszystkim unosi się charakterystyczny drive Satyricon z okresu „Now, Diabolical”. Dodatkowo kawałki wzbogacone są o sample, znawcą nie jestem, więc nie wiem, ale brzmi mnie to na Crowleya, zwłaszcza że Haxxan lirycznie porusza się w jego klimatach). Wszystko to do kupy daje nam całkiem porządny album. Nie mogę powiedzieć, że jest to coś, czym bym się katował jak opętany, ale przyznaję, że słuchanie tej płyty sprawia mi przyjemność. I cóż – pewnie sobie nabędę jak trafię gdzieś w przyzwoitej cenie.

Nie ma źle z tym „Loch Ness Rising”, zwłaszcza jeśli poszukujecie czegoś niezbyt wymagającego – ot, żeby było agresywnie, głowa się do tego sama rytmicznie ruszała i nie przeszkadzało w wykonywaniu obowiązków.

Ocena: 7/10

Tracklist:

1. Loch Ness Rising  
2. 93  
3. A∴A∴ (Arcanum Arcanorum)  
4. Babalon  
5. Aiwass  
6. Disciples of the Silent  
7. Chemical Perversions  
8. The Blackest Chasm  
9. Beyond the Grace of God
10. The Aethyr
Oracle
19426 tekstów

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Final Self „Liturgy of the Final Self”Recenzje

Final Self „Liturgy of the Final Self”

OracleOracle16 października 2026
Deprive „The Archaic Summoning”Recenzje

Deprive „The Archaic Summoning”

BartBart15 października 2026
Runaway Devils „Blood Must Be Shed to Enchant Your Head”Recenzje

Runaway Devils „Blood Must Be Shed to Enchant Your Head”

OracleOracle14 października 2026

Skomentuj