Wydawca: Hell is Here Productions
To druga płyta Rarog’g – nowotarskich black metalowców, którzy już od kilku dobrych lat raz na jakiś czas wypuszczą coś na światło dzienne, bez żadnego większego szumu, reklam i tak dalej…
Zasadniczo na „Rarog’g” nie ma wielkich zmian w stosunku do tego co słyszeliśmy wcześniej. Mieszanka black i death metalu z przewagą tego pierwszego. Do tego zdecydowanie szerokie spektrum inspiracji. Mamy trochę szybkiego blacka, który jakoś tam można podciągnąć pod Immortal z „Damned in Black”, ale mamy też taki „And the Silence will Speak” – wolny, z naleciałościami folkowymi, czy tam opiewającymi naturę, a nawet odrobinę death/doom metalu a’la lata dziewięćdziesiąte („Personal Space”). Ogólnie, wydłużeniu uległ czas trwania poszczególnych numerów – Rarog’g stworzył numery po siedem – osiem a nawet dziewięć minut. Ale mają zmysł kompozycyjny i słuchacz nie czuje się przytłoczony, czy znużony. Co prawda nie mogę zawyrokować, że dzięki tej płycie Rarog’g wyrwie się trochę z muzycznego getta bycia „porządnym, drugoligowym zespołem”, ale przecież nie każdy musi być jak Behemoth, co nie? Tutaj po prostu dostajemy dobrą, podziemną muzykę i ona trafi pewnie do kilkudziesięciu ludzi. Dobre i to.
Dobrze wiedzieć, że chłopaki nie zarzucają gitar na kołki, bez napięcia wydają co jakiś czas dobre materiały. Ja jestem zadowolony i czekam na kolejny.
Ocena: 7/10
Tracklist:
| 1. | Wolf Litter | ||
| 2. | And the Silence Will Speak | ||
| 3. | Interregnum | ||
| 4. | Personal Space | ||
| 5. | Beziers | ||
| 6. | The Great Red Sphere | ||
| 7. | Outro |





