Gdy odpaliłem pierwsze dźwięki In Mourning generowane na świeżutkim jeszcze wydawnictwie poczułem pewne deja vu. „Coś takiego ostatnio słuchałem z Agonii…?” Pomyślałem. I faktycznie przypomniałem sobie o October Tide, który zbeształem niedawno. I dalsze myśli: „No nie kurwa… znowu jakieś melodyjki z wega baru …”.
Przełamałem jednak pierwsze opory i brnąłem dalej. In Mourning nie gra muzyki, z którą jest mi na co dzień po drodze. Rzekłbym nawet, że przeważnie zmierzamy w przeciwnych kierunkach. Goście grają bardzo melodyjnie. Coś jak wypadkowa melodyjnego doom i death metalu. Niestety bez tych „wałków”, głębi i ciasnoty, którą tak lubimy. Bardzo dużo tu przestrzeni. Gitarki sobie pogrywają wesoło. Zasadniczo mi to nie przeszkadza jakoś bardzo, ale czasem w strukturę utworu zaplącze się jakiś riff w stylu Dream Theatre, a to działa na mnie tak jak pisanie gwoździem po tablicy. Ciary mam, ale nie z emocji a z obrzydzenia… Ale może jakieś pozytywy tego „Afterglow” w końcu bym wyłowił. Takie melodyjne granie ma to do siebie, że w pewnym momencie pojawi się jakiś chwytliwy riff czy fragment, który sobie wbijemy do głowy np. „The Call to Orion” (ale na chuj tam ta zjebana solówka?!). Może nawet zanucimy coś raz czy dwa. Ja na przykład mam tak z fragmentami okraszonymi czystym wokalem, który kojarzy mi się z Anathemą. A że ten zespół sobie cenię, więc dla mnie ok. Np. „The Grinning” ma właśnie taki fragment i mi on robi bardzo dobrze. Dla mnie ostatnia płyta In Mourning jest, ale mogłoby jej nie być. Jak się walne przed domem na hamaku z książką to niech sobie tam „Afterglow” leci w tle. W innych wypadkach nie widzę za bardzo możliwości powrotu do tej płyty.
Dziwi mnie, że Agonia skupia się ostatnio na wydawaniu takich „średniaków”. Marketingowo ciśnie te płyty jak najgenialniejsze wydawnictwa dekady, a nic z tego w zasadzie nie wynika. Kolejna płyta nie wiadomo, dla kogo wyjeżdża z tej stajni…
Ocena: 5,5/10
Tracklist:
| 1. | Fire and Ocean | ||
| 2. | The Grinning Mist | ||
| 3. | Ashen Crown | ||
| 4. | Below Rise to the Above | ||
| 5. | The Lighthouse Keeper | ||
| 6. | The Call to Orion | ||
| 7. | Afterglow |





