Hybris to nowa i młoda twarz na polskiej scenie. Na przywitanie się z Podziemiem chłopaki przygotowali nam EPkę składającą się z trzech kawałków.
Nie owijajmy w bawełnę – każdy wie, czym inspirowali się muzycy z Łodzi. Już od pierwszych taktów słyszymy echa „Individual Thoughts Patterns” czy „Symbolic”. A też Sadus. I czy to komuś przeszkadza? Raczej nie. Fajnie chłopaki to odgrywają, słychać, że mają smykałkę, a i podejrzewam, że kilku osobom przypadnie to do gustu – ot, jeśli akurat nie ma pod ręką płyt Chucka, to zawsze można posłuchać Hybris. Niby tacy młodzi, ale zmysł kompozycyjny jednak mają. Albo dobre ucho do podchwytywania patentów, heh. Naprawdę, niewiele więcej można napisać o „Blinded Thoughts” ponadto, co już naskrobałem, zwłaszcza gdy człek wyjebany jest dzień w dzień i nie ma siły na myślenie, heh. Pod względem muzycznym, bo na przykład do okładki się przyczepię. Nieciekawa jest, hehe i osobiście wolałbym coś innego w ramach front coveru.
Trzy kawałki silnie inspirowane tuzami technicznego death metalu – swoich fanów taka muzyka ma, więc o przyszłość Hybris nie ma co się obawiać.
Ocena: 7/10
Tracklist:
01.Amnesia
02.Egyptian Darkness
03.Mystic Circle




