Wydawca: Forever Plagued Records
Od razu spodobała mi się okładka – zwiastowała bowiem mniej więcej z czym będziemy mieć do czynienia w przypadku nowej EPki Deus Ignotus. Czyli – śmierć i czerń.
Zespół pochodzi z Grecji, miałem więc nadzieję na klasyczne brzmienie z tego pięknego kraju. „Procession of the Old Religion” nie ma jednak wiele wspólnego z klasycznymi zespołami z Hellady. W ogóle w tych numerach to można usłyszeć trochę pierwiastków diabelskiego death metalu i może podpadnę kilku osobom, ale gdzieś tam po głowie chodzą mi echa Behemoth z okresu „Satanica” oraz szwedzkiej odmiany Czarnej Sztuki. Całość trwa jedynie szesnaście minut, co przy czterech kompozycjach (i dobrym intro) daje nam niedługi czas na każdą z nich. Tak jest w rzeczywistości, bo trzyminutowe eksplozje jadu i agresji nie dają czasu na wytchnienie. I bardzo dobrze, dzięki temu ten minialbum sprawia wrażenie jeszcze bardziej zwartego i bezkompromisowego. Jedynie chyba „Dogmatheist” utrzymany jest chwilami na mniejszych obrotach, co też wypada całkiem dobrze – przecież nawet przy ostrym rżnięciu wypada czasem zwolnić dla nastroju, hehe! W każdym razie te szesnaście minut przelatuje w okamgnieniu, a człowiek ma ochotę przesłuchać to jeszcze raz, co świadczy in plus.
Niezła EPka, osobiście wolę klasykę z tamtego kraju, ale Deus Ignotus wie jak trzymać instrumenty i komponować porządne black metalowe kawałki. Dla mnie to wystarcza.
Ocena: 7/10
Tracklist:
| 1. | Intro | ||
| 2. | Seven Tongue Encapturement | ||
| 3. | Putrid Empire | ||
| 4. | Blood of the Apostles | ||
| 5. | Dogmatheist |




